02-22-2024, 01:21 PM
No właśnie, tylko Q10 chyba nie jest magazynowany. Zużywa się go na bieżąco, cholera wie, czy to ma jakiekolwiek długofalowe skutki.
Było co prawda badanie, gdzie chyba po 12 latach dalej była dużo niższa śmiertelność w grupie osób, która dostała przez jakiś czas Q10, ale to mógł być błąd, z uwagi na np małą grupę badanych, albo jakieś przekręty po drodze.
Na razie jak zawsze, nic nie czuję, no ale teraz mam wszystko przekręcone przez tę infekcję, która nie chce puścić. Cały dzień czuję się super, normalnie pracuję i funkcjonuję, jakbym się nie pilnował to łaziłbym na spacery, tylko rano zawalone gardło albo nos, na zmianę. To jakaś chyba powoli się rozmnażająca, ale trudna dla organizmu do wychwycenia bakteria, dlatego tak się to ciągnie, za słabo się to rozmnaża, żeby wywołać silną reakcję obronną. I takie bakterie są właśnie najgroźniejsze.
Było co prawda badanie, gdzie chyba po 12 latach dalej była dużo niższa śmiertelność w grupie osób, która dostała przez jakiś czas Q10, ale to mógł być błąd, z uwagi na np małą grupę badanych, albo jakieś przekręty po drodze.
Na razie jak zawsze, nic nie czuję, no ale teraz mam wszystko przekręcone przez tę infekcję, która nie chce puścić. Cały dzień czuję się super, normalnie pracuję i funkcjonuję, jakbym się nie pilnował to łaziłbym na spacery, tylko rano zawalone gardło albo nos, na zmianę. To jakaś chyba powoli się rozmnażająca, ale trudna dla organizmu do wychwycenia bakteria, dlatego tak się to ciągnie, za słabo się to rozmnaża, żeby wywołać silną reakcję obronną. I takie bakterie są właśnie najgroźniejsze.



