02-19-2024, 02:29 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-19-2024, 02:29 PM przez Nawaphon.)
Brzmi dokładnie jak infekcja, z którą ja się "zmagałem" przez święta, w końcu tamtego roku.
Najpierw katar, później kiedy już wydawało się, że przechodzi - dopadł mnie ból gardła taki, że ledwo jeść mogłem. Też się ciągnęło dobre 2 tygodnie - najdotkliwsza infekcja z którą się zmagałem w życiu. Myślałem, że to Covid, ale cholera wie. Też był duży rozstrzał między mną a domownikami. Ja zacząłem chorować gdy reszta już wyzdrowiała - więc uważaj na rodzinę.
Najpierw katar, później kiedy już wydawało się, że przechodzi - dopadł mnie ból gardła taki, że ledwo jeść mogłem. Też się ciągnęło dobre 2 tygodnie - najdotkliwsza infekcja z którą się zmagałem w życiu. Myślałem, że to Covid, ale cholera wie. Też był duży rozstrzał między mną a domownikami. Ja zacząłem chorować gdy reszta już wyzdrowiała - więc uważaj na rodzinę.



