02-17-2024, 01:11 AM
Myślę o tym badaniu co ostatnie wkleiłem, witamina E jak tam witamina E, ale glutation był tam mocno wyjechany poza skalę. On jest dużo ważniejszy, odpowiada za o wiele więcej procesów w organizmie. Już parę razy zastanawiałem się, jaki jest związek między nim a obłączkami, bardzo mocno spada w każdej chorobie, gdzie one zanikają, są też badania, gdzie antyoksydanty (czyli coś, co podnosi jego poziom), doprowadzały do powrotu obłączków.
Mamy tu dwie rzeczy, pierwsza, moje próby z podniesieniem glutationu nie przyniosły za bardzo efektów.
Druga, jeśli zmiany w skórze głowy są wynikiem (między innymi) obniżonego glutationu, to chyba nie podniosłem go tak bardzo, jak mi się wydawało, że podniosłem.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25903262/
mało jest badań nad melatoniną, a te zrobione w Polsce w ogóle wydają się trochę nierealne, ale tu jest coś w miarę fajnego, tylko że jeszcze gorzej, bo z r0sji. No ale mamy wpływ melatoniny na glutation, jest dość duży.
No nie wiem no... w 2010 na pewno robiłem coś, co ma kosmiczny wręcz wpływ na stres oksydacyjny i to w stopniu, którego nie powtórzyłem chyba nigdy. W 2020 jednak nie brałem żadnych takich rzeczy, oprócz melatoniny. Testowałem ją potem, w takich samych dawkach, nie było efektu.
W 2020 brałem koenzym Q10, który ma wpływ na stres oksydacyjny, ale nie jest to wpływ duży. Brałem olej z rokitnika, to ma jakiś wpływ, ale też nie bardzo duży. Chociaż...
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4925700/
tu w zależności od dawki, olej z rokitnika potrafił całkowicie zlikwidować stres oksydacyjny u zwierząt. Tylko te dawki były naprawdę duże. Sprzężony kwas linolowy, który brałem, również nie miał bardzo dużego wpływu na stres oksydacyjny.
No nie, nie dojdę, co się stało w 2020. Nic tam się nie pokrywa z poprzednimi.
Może w sumie być tak, że piracetam ma jakiś bardzo wyraźny wpływ na obłączki, jakieś nie wiem, aktywacje przywspółczulnego, zwiększanie przepływu krwi, ale ten wpływ jest widoczny dopiero po wyciszeniu stresu oksydacyjnego, bo wcześniej będzie blokowany przez reakcje powiązane z tym stresem.
Zaraz, efekt piracetamu jest przecież CAŁKOWICIE blokowany przez jakieś zaburzenia pracy nadnerczy. Może coś tu jest na rzeczy, może stres oksydacyjny blokuje efekty piracetamu poprzez wpływ na nadnercza?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2889800981
tu po wycięciu nadnerczy żadna dawka piracetamu nie miała efektu, ile by tego zwierzętom nie ładowali. Tylko stres oksydacyjny działa tu raczej w drugą stronę, podnosi ich poziom.
No, nic mądrego nie wymyślę, wracam do pracy.
Mamy tu dwie rzeczy, pierwsza, moje próby z podniesieniem glutationu nie przyniosły za bardzo efektów.
Druga, jeśli zmiany w skórze głowy są wynikiem (między innymi) obniżonego glutationu, to chyba nie podniosłem go tak bardzo, jak mi się wydawało, że podniosłem.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25903262/
mało jest badań nad melatoniną, a te zrobione w Polsce w ogóle wydają się trochę nierealne, ale tu jest coś w miarę fajnego, tylko że jeszcze gorzej, bo z r0sji. No ale mamy wpływ melatoniny na glutation, jest dość duży.
No nie wiem no... w 2010 na pewno robiłem coś, co ma kosmiczny wręcz wpływ na stres oksydacyjny i to w stopniu, którego nie powtórzyłem chyba nigdy. W 2020 jednak nie brałem żadnych takich rzeczy, oprócz melatoniny. Testowałem ją potem, w takich samych dawkach, nie było efektu.
W 2020 brałem koenzym Q10, który ma wpływ na stres oksydacyjny, ale nie jest to wpływ duży. Brałem olej z rokitnika, to ma jakiś wpływ, ale też nie bardzo duży. Chociaż...
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4925700/
tu w zależności od dawki, olej z rokitnika potrafił całkowicie zlikwidować stres oksydacyjny u zwierząt. Tylko te dawki były naprawdę duże. Sprzężony kwas linolowy, który brałem, również nie miał bardzo dużego wpływu na stres oksydacyjny.
No nie, nie dojdę, co się stało w 2020. Nic tam się nie pokrywa z poprzednimi.
Może w sumie być tak, że piracetam ma jakiś bardzo wyraźny wpływ na obłączki, jakieś nie wiem, aktywacje przywspółczulnego, zwiększanie przepływu krwi, ale ten wpływ jest widoczny dopiero po wyciszeniu stresu oksydacyjnego, bo wcześniej będzie blokowany przez reakcje powiązane z tym stresem.
Zaraz, efekt piracetamu jest przecież CAŁKOWICIE blokowany przez jakieś zaburzenia pracy nadnerczy. Może coś tu jest na rzeczy, może stres oksydacyjny blokuje efekty piracetamu poprzez wpływ na nadnercza?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2889800981
tu po wycięciu nadnerczy żadna dawka piracetamu nie miała efektu, ile by tego zwierzętom nie ładowali. Tylko stres oksydacyjny działa tu raczej w drugą stronę, podnosi ich poziom.
No, nic mądrego nie wymyślę, wracam do pracy.



