02-16-2024, 12:03 AM
O, Muniesław. Taki nick, dobrze pamiętam? Sorki w ogóle, że tak nie kojarzę po nickach ludzi, ale póki kogoś nie poznam na żywo, to internetowe nicki zlewają mi się w jedną całość, szczególnie te forumowe. Wszystko idzie do szufladki "ten gość z forum", bo nick nie jest dla mózgu zaczepieniem.
Rozpuściłem wici wśród znajomych narkomanów i alkusów, w końcu znajdzie się ktoś, kto chce to sprzedać.
W jakiś cudowny sposób rozwaliłem kolano. Kilka dni gorączki, więc nie wyłaziłem nawet z domu, głównie leżałem. Dziś boli tak, jakby coś tam się urwało. No to powrót do siłowni jeszcze się przeciągnie, takie kontuzje znikąd to objaw wycieńczenia organizmu, pewnie dwie silne infekcje w ciągu kilku miesięcy do tego doprowadziły. Brakuje surowców do odbudowy, bo wszystko przesunięte do regeneracji błon śluzowych nosa i gardła, do ich wzmacniania i do budowania komórek odpornościowych? Trochę nie tak, bo ścięgna budują się całymi latami.
Patrzę na kartkę, którą przylepiłem na ścianie jakiś czas po tym, jak w 2020 była ta poprawa i obłączki zaczęły rosnąć. Są na niej wypisane rzeczy, które wtedy brałem.
- piracetam
- HMB
- DAA
- B1 + P5P
- melatonina
- ALA + karnityna
- Q10
- beta alanina
Potem znalazłem tę fotę, kiedyś już wklejałem
https://imgur.com/a/uJkukVH
Kreatyna i wapń, z rzeczy, których nie ma wypisanych wyżej.
Szkoda, że wtedy nie prowadziłem pamiętników. COŚ działało, coś sprawiło, że była naprawdę mega poprawa działania mózgu, a także odrosły obłączki. Może po prostu dawka piracetamu 2 razy wyższa, niż biorę teraz? Może połączenie p5p z hmb, które jest silniejszą wersją bcaa?
Może połączenie któregoś z tych elementów i DAA, kwas d-asparaginowy? Pewnie nie brałem go za dużo, bo jest cholernie niesmaczny.
Rozpuściłem wici wśród znajomych narkomanów i alkusów, w końcu znajdzie się ktoś, kto chce to sprzedać.
W jakiś cudowny sposób rozwaliłem kolano. Kilka dni gorączki, więc nie wyłaziłem nawet z domu, głównie leżałem. Dziś boli tak, jakby coś tam się urwało. No to powrót do siłowni jeszcze się przeciągnie, takie kontuzje znikąd to objaw wycieńczenia organizmu, pewnie dwie silne infekcje w ciągu kilku miesięcy do tego doprowadziły. Brakuje surowców do odbudowy, bo wszystko przesunięte do regeneracji błon śluzowych nosa i gardła, do ich wzmacniania i do budowania komórek odpornościowych? Trochę nie tak, bo ścięgna budują się całymi latami.
Patrzę na kartkę, którą przylepiłem na ścianie jakiś czas po tym, jak w 2020 była ta poprawa i obłączki zaczęły rosnąć. Są na niej wypisane rzeczy, które wtedy brałem.
- piracetam
- HMB
- DAA
- B1 + P5P
- melatonina
- ALA + karnityna
- Q10
- beta alanina
Potem znalazłem tę fotę, kiedyś już wklejałem
https://imgur.com/a/uJkukVH
Kreatyna i wapń, z rzeczy, których nie ma wypisanych wyżej.
Szkoda, że wtedy nie prowadziłem pamiętników. COŚ działało, coś sprawiło, że była naprawdę mega poprawa działania mózgu, a także odrosły obłączki. Może po prostu dawka piracetamu 2 razy wyższa, niż biorę teraz? Może połączenie p5p z hmb, które jest silniejszą wersją bcaa?
Może połączenie któregoś z tych elementów i DAA, kwas d-asparaginowy? Pewnie nie brałem go za dużo, bo jest cholernie niesmaczny.



