02-14-2024, 08:46 PM
Tryptofan jednak odstawiam, bo mnie chyba po nim solidnie wytelepało. Włosy lecą po tej infekcji garściami, w jelitach rewolucja, niby tylko ból gardła, niby tylko zatoki, ale mocniej to organizm odczuł, niż 40 stopni przy tym niby covid. Objaw Terry'ego też dużo mocniejszy, stawiam, że to efekt problemów jelitowych. Albo właśnie tryptofanu i produkowanej z niego serotoniny. Serotonina to jeden z podejrzanych, jeśli idzie o objaw. Jest mocno podniesiona w tych chorobach, gdzie on występuje, do tego bardzo silnie wpływa na rozszerzanie naczynek krwionośnych.
Albo coś namieszałem z suplami po prostu, np obniżyłem poziom tyrozyny przez suplementację BCAA i tryptofanu, a równocześnie zacząłem brać p5p, która z kolei mogła resztę tyrozyny przemienić w coś innego, zanim organizm zdążył zareagować i zablokował szlak metaboliczny. Albo dopaminę zamieniła w noradrenalinę.
Mam tyrozynę, zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam też jeszcze trochę maślanu sodu.
Albo coś namieszałem z suplami po prostu, np obniżyłem poziom tyrozyny przez suplementację BCAA i tryptofanu, a równocześnie zacząłem brać p5p, która z kolei mogła resztę tyrozyny przemienić w coś innego, zanim organizm zdążył zareagować i zablokował szlak metaboliczny. Albo dopaminę zamieniła w noradrenalinę.
Mam tyrozynę, zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam też jeszcze trochę maślanu sodu.



