02-14-2024, 12:41 AM
...i tak myślę, czy moje kłopoty to może nie jest jednak w głównej mierze efekt braku odpowiedniego przepływu krwi. W 2010 brałem żeńszeń, który bardzo silnie zwiększa ten przepływ. W 2020 z kolei piracetam, który ma identyczne działanie, w 2 razy większych dawkach niż teraz. Poprawa była silna i w zasadzie był to powrót do normalnego samopoczucia. Dalej nie tłumaczy to jednak obłączków, które nie zależą tylko od przepływu krwi. Chyba, że zwiększenie przepływu doprowadziło do poprawy ukrwienia na przykład jakiegoś obszaru w mózgu, odpowiedzialnego za gospodarkę hormonami, albo nie wiem, poprawiło równowagę współczulny vs przywspółczulny, poprzez ukrwienie komórek nerwowych przywspółczulnego. Albo dostarczyło krew do gruczołów, poprawiając gospodarkę hormonalną.
Już kiedyś o tym przepływie krwi myślałem, tylko tu nie ma prostych rozwiązań, typu weź ten i ten środek po którym lepiej płynie. Brak przepływu może mieć dziesiątki przyczyn i co pomaga na jedną, zaszkodzi w innej.
Już kiedyś o tym przepływie krwi myślałem, tylko tu nie ma prostych rozwiązań, typu weź ten i ten środek po którym lepiej płynie. Brak przepływu może mieć dziesiątki przyczyn i co pomaga na jedną, zaszkodzi w innej.



