02-05-2024, 08:32 PM
No ja tak od lat już robię, jak jest chęć i energia, jakieś podstawowe ćwiczenia na główne grupy mięśniowe, bez dużego planu, w sumie to bez żadnego planu.
Ale w moim wypadku musiałbym jak z duolingo, po prostu mieć żelazną zasadę "robię nawet te 5 minut, ale robię i nie ma wymówek".
No i kontuzje, lewy bicek mam rozwalony od lat już i to, jak ostatnio sobie naciągnąłem wyjmując paczkę z paczkomatu to po prostu konsekwencja braku poprawnego zagojenia. Chyba już nigdy się nie zagoi jak trzeba. No, ale nie jest to nic strasznego, da się ćwiczyć i pracować, byle ostrożnie, regularne ćwiczenia powinny to wzmocnić, jeśli będę pamiętał o kilkudniowych przerwach.
Co do supli, przypomniało mi się, że kwercetynę mam w wapniu, tylko tam są dość małe dawki.
Ale w moim wypadku musiałbym jak z duolingo, po prostu mieć żelazną zasadę "robię nawet te 5 minut, ale robię i nie ma wymówek".
No i kontuzje, lewy bicek mam rozwalony od lat już i to, jak ostatnio sobie naciągnąłem wyjmując paczkę z paczkomatu to po prostu konsekwencja braku poprawnego zagojenia. Chyba już nigdy się nie zagoi jak trzeba. No, ale nie jest to nic strasznego, da się ćwiczyć i pracować, byle ostrożnie, regularne ćwiczenia powinny to wzmocnić, jeśli będę pamiętał o kilkudniowych przerwach.
Co do supli, przypomniało mi się, że kwercetynę mam w wapniu, tylko tam są dość małe dawki.



