02-01-2024, 08:13 PM
(02-01-2024, 07:02 PM)Nawaphon napisał(a): Tak więc to nie są wizje apokaliptyczne - tylko przestroga dla ludzi, żeby przygotowywali się na rzeczywistość taką, jaka ona będzie.
Tylko jak się mam do tego przygotować? Przy dobrych wiatrach zostało mi jakieś 30-40 lat życia. I szczerze mówiąc nie obchodzi mnie, co będzie dalej. Przez ten czas, który mi jeszcze pozostał, może się wydarzyć mnóstwo rzeczy na świecie. Jeśli faktycznie będzie coraz w starych ludzi, to będą oni coraz bardziej liczyć się jako elektorat. To widać już teraz. I wtedy politycy będą stawać na głowie, żeby nas, emerytów, jak najlepiej zaspokoić. Już oni coś wymyślą.
Ja mam wieloletnie luki w pracy, przez co moje składki w ZUS wyglądają mizernie. Odkładam sobie trochę co miesiąc na IKE, IKZE i ETF akcyjny i to wszystko. Spekulacje staram się omijać, w day trading, o którym mówił choćby neko1witek, raczej nie wchodzę, bo nie mam na to odpowiedniej psychiki. Nie wiem, co jeszcze mógłbym zrobić poza ewentualnym założeniem rodziny, która by mi pomagała na starość.
Nie chcę się stresować starością już teraz, tylko korzystać z życia. Zgadzam się z Tomakinem, że trzeba dbać o zdrowie bardziej, niż inni. Wtedy będzie można pracować dłużej.
Książkę Gwiazdowskiego na pewno przeczytam, mimo iż brzmi dość katastroficznie.



