Tak, wiem. Sam wychodzę z tego założenia - już nawet zapominając na chwilę o emeryturze i oszczędnościach do przeżycia "na stare lata", nawet będąc poza systemem emerytalnym - już tylko poprzez dożycie do wieku emerytalnego, dany mężczyzna będzie w lepszej sytuacji niż 25% mężczyzn, którzy w ogóle nie dożywają emerytury, a pracując do śmierci płacili dobre 40% na podatki, "oszczędzając na emeryturę"... której nie doczekali.
Jednak ja też mówię poważnie - i z punktu widzenia Państwa, obywatel który żyje dłużej, dłużej pobiera świadczenia po odejściu z rynku pracy - to koszt, co w połączeniu z załamaniem demograficznym może spowodować załamanie systemu emerytalnego, gdy stosunek pracujących do emerytów dojdzie do poziomu, w którym ludzie w wieku produkcyjnym nie będą w stanie utrzymać grupy emerytów. Dzisiaj jest to już 1 emeryt na 1,8 pracownika.
Może nam jakieś przełomy technologiczne przyjdą na pomoc, co najwyżej - ale raczej na pewno trzeba się przygotowywać albo na podniesienie wieku emerytalnego, albo po prostu konieczność pracy po emeryturze, ze względu na to, że świadczenia nie będą wystarczały na przeżycie.
...no, chyba że się uda na tyle zaoszczędzić, żeby się o nic nie martwić - ale tutaj już trzeba liczyć na siebie.
Jednak ja też mówię poważnie - i z punktu widzenia Państwa, obywatel który żyje dłużej, dłużej pobiera świadczenia po odejściu z rynku pracy - to koszt, co w połączeniu z załamaniem demograficznym może spowodować załamanie systemu emerytalnego, gdy stosunek pracujących do emerytów dojdzie do poziomu, w którym ludzie w wieku produkcyjnym nie będą w stanie utrzymać grupy emerytów. Dzisiaj jest to już 1 emeryt na 1,8 pracownika.
Może nam jakieś przełomy technologiczne przyjdą na pomoc, co najwyżej - ale raczej na pewno trzeba się przygotowywać albo na podniesienie wieku emerytalnego, albo po prostu konieczność pracy po emeryturze, ze względu na to, że świadczenia nie będą wystarczały na przeżycie.
...no, chyba że się uda na tyle zaoszczędzić, żeby się o nic nie martwić - ale tutaj już trzeba liczyć na siebie.



