01-25-2024, 01:17 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-25-2024, 01:50 PM przez tomakin.)
Trypto, berberyna albo te ćwiczenia oddechowe, coś działa na stany lękowe. Albo działają razem synergicznie. No i bardzo dobrze, bo co zaczynam brać coś, co na nerwicę w badaniach daje super hiper rezultaty, to u mnie działa odwrotnie, czy magnez, czy inozytol. Jeszcze jest opcja, że może magnez w końcu się zaczął uzupełniać, ale magnez biorę już dość długo, a efekty są nagle wczoraj i dziś.
Za dużo rzeczy naraz mieszam, pewnie jest tak, że coś mnie uspokaja, coś innego z kolei pobudza i teraz nie ogarnę, jeśli np berberyna poprawia stan, a tryptofan pogarsza. Ale w sumie wszystko wychodzi na plus, inaczej z ludźmi rozmawiam, nie reaguję lękowo na głośny dźwięk czy coś, przy ćwiczeniach oddechowych też całkowicie inaczej to przebiega, jakby mięśnie się uspokoiły, przestały szarpać. Dość silna, pozytywna zmiana.
Berberyna w badaniach na szczurach w ogóle jako samodzielny środek leczyła zwierzęta ze stanów lękowych, ale tam pewnie było wielokrotnie wyższe dawkowanie, jak to w próbach ze zwierzętami.
Z trypto trzeba będzie pracę jelit obserwować. Jeśli pojawią się takie skutki uboczne jak ostatnio, czyli skakanie powiek, palpitacje, to przy podwyższonej serotoninie będą im towarzyszyć silne rozwolnienia. Jeśli z kolei przyczyną takich objawów miałaby być obniżona dopamina, to będzie bardziej w drugą stronę.
/edyta zapomniałem o jednej ważnej rzeczy, cysteina, od 2 dni biorę w bardzo dużych dawkach, po 5 tabletek dziennie nawet. Nawet trochę molibdenu dorzuciłem, żeby takie dawki lepiej się metabolizowały. W życiu nie dałbym rady takich dawek proszku. No i któryś raz z rzędu już obserwuję, że po cysteinie jest spora poprawa.
Za dużo rzeczy naraz mieszam, pewnie jest tak, że coś mnie uspokaja, coś innego z kolei pobudza i teraz nie ogarnę, jeśli np berberyna poprawia stan, a tryptofan pogarsza. Ale w sumie wszystko wychodzi na plus, inaczej z ludźmi rozmawiam, nie reaguję lękowo na głośny dźwięk czy coś, przy ćwiczeniach oddechowych też całkowicie inaczej to przebiega, jakby mięśnie się uspokoiły, przestały szarpać. Dość silna, pozytywna zmiana.
Berberyna w badaniach na szczurach w ogóle jako samodzielny środek leczyła zwierzęta ze stanów lękowych, ale tam pewnie było wielokrotnie wyższe dawkowanie, jak to w próbach ze zwierzętami.
Z trypto trzeba będzie pracę jelit obserwować. Jeśli pojawią się takie skutki uboczne jak ostatnio, czyli skakanie powiek, palpitacje, to przy podwyższonej serotoninie będą im towarzyszyć silne rozwolnienia. Jeśli z kolei przyczyną takich objawów miałaby być obniżona dopamina, to będzie bardziej w drugą stronę.
/edyta zapomniałem o jednej ważnej rzeczy, cysteina, od 2 dni biorę w bardzo dużych dawkach, po 5 tabletek dziennie nawet. Nawet trochę molibdenu dorzuciłem, żeby takie dawki lepiej się metabolizowały. W życiu nie dałbym rady takich dawek proszku. No i któryś raz z rzędu już obserwuję, że po cysteinie jest spora poprawa.



