01-24-2024, 01:25 PM
No i dalsze dane. Objaw Terry'ego faktycznie znika w kąpieli, ale dopiero po jakiejś godzinie i potem dalej jest "zaniknięty" przez jakiś czas.
No i teraz pytanie, jaki mechanizm za tym stoi. Co się dzieje godzinę czy dwie po gorącej kąpieli? Czy chodzi tylko o palce, czy może o całe ciało?
Po zanurzeniu w wodzie, następuje aktywacja nerwów współczulnego układu nerwowego, "uciekaj albo walcz". Obkurczają one naczynka krwionośne, w efekcie następuje pomarszczenie powierzchni palców, przez co lepiej chwytają mokre przedmioty, mechanizm ewolucyjny.
Ale objaw znika dopiero po jakimś czasie, teraz go nie mam, a wyszedłem z wanny godzinę temu. Pomarszczenie opuszków znikło, czyli nerwy współczulne nie są już nadaktywne.
Czyli... co się stało? Efekt ucieczki przez skórę soli mineralnych? Spadek poziomu sodu, potasu, może chlorków? Po prostu odwodnienie, bo w gorącej kąpieli sporo wody tracę? A może po nadmiernej aktywacji współczulnego, jest kontra od przywspółczulnego?
Można zrobić kolejny eksperyment, zanurzyć w wodzie na godzinę tylko dłoń. Jeśli objaw zniknie, będzie wiadomo, że to nie spadek objętości wody czy stężenia sodu lub potasu w organizmie. Potem można zanurzyć w wodzie, w której jest rozpuszczony chlorek sodu i potasu, w stężeniu wyższym niż we krwi. Jak objaw zniknie, to wiadomo, że to nie spadek stężenia tych pierwiastków w samej skórze.
Jejku, już jak o tym piszę to mi się nie chce
No i teraz pytanie, jaki mechanizm za tym stoi. Co się dzieje godzinę czy dwie po gorącej kąpieli? Czy chodzi tylko o palce, czy może o całe ciało?
Po zanurzeniu w wodzie, następuje aktywacja nerwów współczulnego układu nerwowego, "uciekaj albo walcz". Obkurczają one naczynka krwionośne, w efekcie następuje pomarszczenie powierzchni palców, przez co lepiej chwytają mokre przedmioty, mechanizm ewolucyjny.
Ale objaw znika dopiero po jakimś czasie, teraz go nie mam, a wyszedłem z wanny godzinę temu. Pomarszczenie opuszków znikło, czyli nerwy współczulne nie są już nadaktywne.
Czyli... co się stało? Efekt ucieczki przez skórę soli mineralnych? Spadek poziomu sodu, potasu, może chlorków? Po prostu odwodnienie, bo w gorącej kąpieli sporo wody tracę? A może po nadmiernej aktywacji współczulnego, jest kontra od przywspółczulnego?
Można zrobić kolejny eksperyment, zanurzyć w wodzie na godzinę tylko dłoń. Jeśli objaw zniknie, będzie wiadomo, że to nie spadek objętości wody czy stężenia sodu lub potasu w organizmie. Potem można zanurzyć w wodzie, w której jest rozpuszczony chlorek sodu i potasu, w stężeniu wyższym niż we krwi. Jak objaw zniknie, to wiadomo, że to nie spadek stężenia tych pierwiastków w samej skórze.
Jejku, już jak o tym piszę to mi się nie chce



