01-20-2024, 11:43 PM
Tak jeszcze myślę, czy jest możliwe, że w 2020 brałem tryptofan. Wtedy ułożyłem cały zestaw na poprawę samopoczucia i funkcji poznawczych, zrobiłem mu nawet fotę, ale nie było na niej tryptofanu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6165698/
tu coś na myszach wyszło, że piracetam zwiększa stężenie tryptofanu w mózgu.
Tryptofan to jedna z tych rzeczy, co do których ciągle mam wątpliwości. Czasem działa jak magia, nagle dostaję energii, robię wszystkie zaległe rzeczy, w tydzień nadrabiam zaległości z całego roku, czasem wytrąca mnie totalnie z równowagi, a nawet prowadzi do skutków ubocznych świadczących albo o silnym spadku dopaminy, albo o bardzo dużym wzroście serotoniny.
Badania z obłączkami też są niejednoznaczne, w połowie chorób gdzie one znikają, trypto spada bardzo nisko, w połowie rośnie bardzo wysoko.
Tak myślę o tym, bo zostało mi dosłownie na 2 porcje w puszce, kupionej zresztą kilka lat temu. Zamawiać nowy czy nie? Miałem kupić berberynę, bo to ma tyle zalet w badaniach, że naprawdę szkoda nie brać, a przede wszystkim blokuje rozkład karnityny i choliny na toksyczne produkty przemiany materii, pewnie jakiś sprzedawca ma jednocześnie i trypto i berberynę w formie hcl. Z tym blokowaniem powstawania TMAO to dość ważna rzecz, bo teraz biorę sporo i choliny i karnityny, co jest zresztą niezbędne przy braniu piracetamu, no ale efektem ubocznym jest TMAO, które błyskawicznie niszczy ścianki naczyń krwionośnych.
No ale co z tryptofanem? Gdyby pomagał na sen, to sprawa jasna. niecałe 40 zł za 200 gramów, przy 2 gramach dziennie to ile... 12 zł miesięcznie? Przy 1 gramie to 6 zł miesięcznie, za komfort snu, jak za darmo. Jeśli do tego miałby wpłynąć na produktywność, to już w ogóle. Godzina dziennie więcej nie zmarnowana na próby zaśnięcia, niech nawet z tego zbierze się zaledwie 5 godzin więcej przepracowanych w miesiącu, te wydane 6 zł zamienia się w całkiem pokaźną sumę w portfelu. A i tak potem człowiek słyszy, że "marnuje pieniądze na suplementy".
Tylko czy naprawdę wpływa na produktywność, czy naprawdę poprawia sen? Już to sprawdzałem i efekty były... różne. Tylko że wtedy mieszałem sto różnych rzeczy, cholera wie, na ile był to efekt tryptofanu, na ile np magnezu.
To chyba jakiś solidny autyzm, że tak zastanawiam się nad jakimś suplem za 38 zł
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6165698/
tu coś na myszach wyszło, że piracetam zwiększa stężenie tryptofanu w mózgu.
Tryptofan to jedna z tych rzeczy, co do których ciągle mam wątpliwości. Czasem działa jak magia, nagle dostaję energii, robię wszystkie zaległe rzeczy, w tydzień nadrabiam zaległości z całego roku, czasem wytrąca mnie totalnie z równowagi, a nawet prowadzi do skutków ubocznych świadczących albo o silnym spadku dopaminy, albo o bardzo dużym wzroście serotoniny.
Badania z obłączkami też są niejednoznaczne, w połowie chorób gdzie one znikają, trypto spada bardzo nisko, w połowie rośnie bardzo wysoko.
Tak myślę o tym, bo zostało mi dosłownie na 2 porcje w puszce, kupionej zresztą kilka lat temu. Zamawiać nowy czy nie? Miałem kupić berberynę, bo to ma tyle zalet w badaniach, że naprawdę szkoda nie brać, a przede wszystkim blokuje rozkład karnityny i choliny na toksyczne produkty przemiany materii, pewnie jakiś sprzedawca ma jednocześnie i trypto i berberynę w formie hcl. Z tym blokowaniem powstawania TMAO to dość ważna rzecz, bo teraz biorę sporo i choliny i karnityny, co jest zresztą niezbędne przy braniu piracetamu, no ale efektem ubocznym jest TMAO, które błyskawicznie niszczy ścianki naczyń krwionośnych.
No ale co z tryptofanem? Gdyby pomagał na sen, to sprawa jasna. niecałe 40 zł za 200 gramów, przy 2 gramach dziennie to ile... 12 zł miesięcznie? Przy 1 gramie to 6 zł miesięcznie, za komfort snu, jak za darmo. Jeśli do tego miałby wpłynąć na produktywność, to już w ogóle. Godzina dziennie więcej nie zmarnowana na próby zaśnięcia, niech nawet z tego zbierze się zaledwie 5 godzin więcej przepracowanych w miesiącu, te wydane 6 zł zamienia się w całkiem pokaźną sumę w portfelu. A i tak potem człowiek słyszy, że "marnuje pieniądze na suplementy".
Tylko czy naprawdę wpływa na produktywność, czy naprawdę poprawia sen? Już to sprawdzałem i efekty były... różne. Tylko że wtedy mieszałem sto różnych rzeczy, cholera wie, na ile był to efekt tryptofanu, na ile np magnezu.
To chyba jakiś solidny autyzm, że tak zastanawiam się nad jakimś suplem za 38 zł



