01-17-2024, 05:48 PM
...kurcze no, siadam do pianina do nowego kawałka i go... gram, tak po prostu. W kursie są ułożone stopniami trudności, więc to nie jest tak, że się nauczyłem i gram lepiej, bo każdy nowy kawałek powinno się opanować w podobnym czasie, umiejętności wzrosły, ale i utwór jest trudniejszy. Pamiętam kiedyś to było nawet kilka tygodni. Teraz no... po prostu gram.
Coś się naprawiło, coś idzie mocno na plus. Oczywiście zawsze jest opcja, że ten kawałek jest po prostu wyjątkowo łatwy, bywa tak w kursie, ale czuję od jakiegoś czasu dużą poprawę, ogarnianie większego pola widzenia i przyswajania tego, co na nim jest.
Całkiem sporo rzeczy nagle się pojawiło, które są sygnałami, że w coś trafiłem, naprawiam coś, co było popsute. Oczywiście wszystkie są subiektywne, bo tu nie ma obiektywności. Jak zobaczę obłączki na palcach lewej dłoni, albo jak nowo rosnący paznokieć będzie pozbawiony prążków, to będzie czysto obiektywny sygnał.
Szkoda, że już nie biegam. Miałem pulsometr, który jasno i wyraźnie pokazywał, jeśli coś naprawiłem. Tego urządzenia nie dało się oszukać. Jeśli nagle szybkość biegu w stosunku do tętna rosła, to znaczy, że mięśnie potrzebują mniej krwi, by funkcjonować na odpowiednim poziomie. To wykrywało zmiany niemalże z dnia na dzień, tak jak w czerwcu 2010.
Coś się naprawiło, coś idzie mocno na plus. Oczywiście zawsze jest opcja, że ten kawałek jest po prostu wyjątkowo łatwy, bywa tak w kursie, ale czuję od jakiegoś czasu dużą poprawę, ogarnianie większego pola widzenia i przyswajania tego, co na nim jest.
Całkiem sporo rzeczy nagle się pojawiło, które są sygnałami, że w coś trafiłem, naprawiam coś, co było popsute. Oczywiście wszystkie są subiektywne, bo tu nie ma obiektywności. Jak zobaczę obłączki na palcach lewej dłoni, albo jak nowo rosnący paznokieć będzie pozbawiony prążków, to będzie czysto obiektywny sygnał.
Szkoda, że już nie biegam. Miałem pulsometr, który jasno i wyraźnie pokazywał, jeśli coś naprawiłem. Tego urządzenia nie dało się oszukać. Jeśli nagle szybkość biegu w stosunku do tętna rosła, to znaczy, że mięśnie potrzebują mniej krwi, by funkcjonować na odpowiednim poziomie. To wykrywało zmiany niemalże z dnia na dzień, tak jak w czerwcu 2010.



