01-16-2024, 09:13 PM
Cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mam, co takiego mogło się stać w 2010 i w 2020, że tak nagle wszystkie objawy znikły, a obłączki zaczęły się powiększać.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8051988/
Tu wysokie dawki choliny (w specyficznej formie, ale raczej każda by działała) obniżyły poziom histaminy dwukrotnie. W obu przypadkach choliny miałem w diecie dużo, a to coś, co dość szybko przestaje działać, gdy rozmnożą się w jelitach bakterie, które żywią się choliną.
Nie wiem no... czepiłem się tej histaminy i wszystko o niej czytam, oczywiście wszystko pasuje, ale na tej zasadzie wszystko pasuje do wszystkiego, bo zawsze znajdzie się jakieś badanie które potwierdzi, że substancja X powoduje zmianę w poziomie Y. Ale nie mam innego punktu zaczepienia. Jak pojawia się zależność z histaminą, to się drąży, najprościej wziąć zestaw kilku rzeczy, z których każda ma histaminę mocno obniżyć, powinien nastąpić efekt synergii zbijający ją do poziomu "normalnego". Imbir, kwercetyna, spirulina, te rzeczy są pewne, z niepewnych tauryna.
Może być nawet tak, że poprawa była po tabletkach przeciw alergii, które brałem z innego powodu, ale nie połączyłem wtedy kropek. Bardzo mało prawdopodobne, bo patrzę na takie rzeczy, ale nie niemożliwe. Może być, że jakiś posiłek z substancją, która działa nawet skuteczniej od tabletek przeciw alergii, tu już bym na to nie wpadł, bo nie patrzę na takie rzeczy.
No nic, jeśli to histamina, niedługo będę wiedział.
Pilnuję, żeby mieć codziennie dużą dawkę witaminy D3, liczę, że łącząc ją z tauryną, nie będzie tych efektów ubocznych i dam radę dłużej suplementować, dokładam do tego magnez, na razie jest +/- OK. Słabo śpię, ale śpię.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8051988/
Tu wysokie dawki choliny (w specyficznej formie, ale raczej każda by działała) obniżyły poziom histaminy dwukrotnie. W obu przypadkach choliny miałem w diecie dużo, a to coś, co dość szybko przestaje działać, gdy rozmnożą się w jelitach bakterie, które żywią się choliną.
Nie wiem no... czepiłem się tej histaminy i wszystko o niej czytam, oczywiście wszystko pasuje, ale na tej zasadzie wszystko pasuje do wszystkiego, bo zawsze znajdzie się jakieś badanie które potwierdzi, że substancja X powoduje zmianę w poziomie Y. Ale nie mam innego punktu zaczepienia. Jak pojawia się zależność z histaminą, to się drąży, najprościej wziąć zestaw kilku rzeczy, z których każda ma histaminę mocno obniżyć, powinien nastąpić efekt synergii zbijający ją do poziomu "normalnego". Imbir, kwercetyna, spirulina, te rzeczy są pewne, z niepewnych tauryna.
Może być nawet tak, że poprawa była po tabletkach przeciw alergii, które brałem z innego powodu, ale nie połączyłem wtedy kropek. Bardzo mało prawdopodobne, bo patrzę na takie rzeczy, ale nie niemożliwe. Może być, że jakiś posiłek z substancją, która działa nawet skuteczniej od tabletek przeciw alergii, tu już bym na to nie wpadł, bo nie patrzę na takie rzeczy.
No nic, jeśli to histamina, niedługo będę wiedział.
Pilnuję, żeby mieć codziennie dużą dawkę witaminy D3, liczę, że łącząc ją z tauryną, nie będzie tych efektów ubocznych i dam radę dłużej suplementować, dokładam do tego magnez, na razie jest +/- OK. Słabo śpię, ale śpię.



