01-16-2024, 12:11 AM
Tak myślę, jak to można sprawdzić... hydroksyzyna to antyhistaminowy lek I generacji, ale tylko na receptę. Blokuje receptory przekraczając barierę krew-mózg. Niemniej jest jednym z najskuteczniejszych leków przeciw atakom paniki i agorafobii. Nawet może bym to przetestował, gdyby nie było na receptę. Leki kolejnych generacji nie przekraczają bariery krew-mózg, ale jeśli miałyby blokować receptory w drobnych naczyniach krwionośnych i w żyle wrotnej, to i tak powinny doprowadzić do zaniku objawu Terry'ego, jeśli jest on powiązany z histaminą. Te leki są już bez recepty, nawet chyba mam gdzieś parę tabletek.
Jest jeszcze ekstrakt z imbiru, który nie ma efektów ubocznych, a jego skuteczność jest porównywalna z lekami antyhistaminowymi
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7171779/
6-gingerol - 70 mg.
Odpowiada to jakoś 100 gramom świeżego imbiru.
stop, źle. 125 mg ekstraktu, który zawiera 70 mg 6-gingerol (cholera wie, jak to po naszemu odmienić) na 1 gram.
Czyli z tego wynika, że standaryzowane produkty jakie można u nas dostać w aptece czy na allegro mają zawartość na tyle dużą, by efekt był podobny.
A teraz najlepsze, kupiłem kiedyś kurkuminę ostrovitu, ona ma w składzie... ekstrakt z imbiru
co prawda 1/4 tego, co mają tabletki docelowo z imbirem, ale to wystarczająca ilość, żeby był wyraźny efekt.
Biorę już kwercetynę razem z wapniem, dorzucę ten imbir z kurkuminą. Zabawy z lekami antyhistaminowymi na razie zostawię, ale muszę się temu przyjrzeć. Nawet na stronce o nerwicy napisałem, że najbardziej pomogło mi usunięcie źródła alergii z sypialni, ataki paniki znikły niemal natychmiast. Tylko że ja nigdy tego źródła nie usunąłem tak całkowicie do końca. No i osoby z nerwicą mają zazwyczaj bardzo duże problemy z usuwaniem histaminy, gdy ta już się pojawi, więc nawet niewielkie natężenie pyłków może wystarczyć do wywołania ataku lękowego histaminozależnego. Teraz cały czas mam katar, czyli coś tu lata, za słabo posprzątałem.
Jest jeszcze ekstrakt z imbiru, który nie ma efektów ubocznych, a jego skuteczność jest porównywalna z lekami antyhistaminowymi
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7171779/
6-gingerol - 70 mg.
Odpowiada to jakoś 100 gramom świeżego imbiru.
stop, źle. 125 mg ekstraktu, który zawiera 70 mg 6-gingerol (cholera wie, jak to po naszemu odmienić) na 1 gram.
Czyli z tego wynika, że standaryzowane produkty jakie można u nas dostać w aptece czy na allegro mają zawartość na tyle dużą, by efekt był podobny.
A teraz najlepsze, kupiłem kiedyś kurkuminę ostrovitu, ona ma w składzie... ekstrakt z imbiru
co prawda 1/4 tego, co mają tabletki docelowo z imbirem, ale to wystarczająca ilość, żeby był wyraźny efekt. Biorę już kwercetynę razem z wapniem, dorzucę ten imbir z kurkuminą. Zabawy z lekami antyhistaminowymi na razie zostawię, ale muszę się temu przyjrzeć. Nawet na stronce o nerwicy napisałem, że najbardziej pomogło mi usunięcie źródła alergii z sypialni, ataki paniki znikły niemal natychmiast. Tylko że ja nigdy tego źródła nie usunąłem tak całkowicie do końca. No i osoby z nerwicą mają zazwyczaj bardzo duże problemy z usuwaniem histaminy, gdy ta już się pojawi, więc nawet niewielkie natężenie pyłków może wystarczyć do wywołania ataku lękowego histaminozależnego. Teraz cały czas mam katar, czyli coś tu lata, za słabo posprzątałem.



