01-10-2024, 11:40 AM
Jeszcze co do tauryny, przeglądam reddit. znakomita większość wpisów - "nic nie czuję", ale jest kilka, gdzie taurynie przypisują bardzo dużą poprawę.
Wygląda na to, że ona działa głównie u tych osób, które mają z jakiegoś powodu niedobory. Co ciekawe, sporo źródeł podaje, że efektem niedoboru może być... nadaktywna tarczyca. A co, jeśli faktycznie po beta alaninie miałem palpitacje na skutek wypłukania z organizmu tauryny i wynikającą z tego nadczynnością tarczycy, ale teraz się nie pojawiły, bo brałem karnitynę, chroniącą przed nadczynnością?
Tauryna bardzo wyraźnie chroni przed cukrzycą, w zasadzie nie tylko chroni, ale wręcz leczy już istniejącą, do pewnego oczywiście stopnia, ale pół procent spadku hemoglobiny glikowanej to bardzo dużo.
Może faktycznie taurynę warto brać do końca życia i o jeden dzień dłużej?
Wygląda na to, że ona działa głównie u tych osób, które mają z jakiegoś powodu niedobory. Co ciekawe, sporo źródeł podaje, że efektem niedoboru może być... nadaktywna tarczyca. A co, jeśli faktycznie po beta alaninie miałem palpitacje na skutek wypłukania z organizmu tauryny i wynikającą z tego nadczynnością tarczycy, ale teraz się nie pojawiły, bo brałem karnitynę, chroniącą przed nadczynnością?
Tauryna bardzo wyraźnie chroni przed cukrzycą, w zasadzie nie tylko chroni, ale wręcz leczy już istniejącą, do pewnego oczywiście stopnia, ale pół procent spadku hemoglobiny glikowanej to bardzo dużo.
Może faktycznie taurynę warto brać do końca życia i o jeden dzień dłużej?



