01-01-2024, 05:29 AM
Wracam do starej koncepcji, NAD+. To ten suplement, który ma cofać zegar biologiczny i odmładzać. Jakieś forum znalazłem, gdzie ludzie opisują wpływ na paznokcie, ponoć rosną ze 2 razy szybciej.
Czytam też, że właśnie NAD+/NADH są zaangażowane w metabolizm kwasów tłuszczowych, w tworzenie bardziej zaawansowanych z podstawowych. I działa to też trochę w drugą stronę, podczas tworzenia tych kwasów, syntetyzowane są też NAD+/NADH.
Poziom jest obniżony w każdej chyba chorobie, gdzie zanikają obłączki. Są nawet jakieś foty gdzie niacyna, będąca podstawowym surowcem do produkcji tych substancji, wiązała się z obłączkami, zdaje się zablokowanie jej mechanizmu jakimś lekiem doprowadziło do ich zaniku, razem z innymi zmianami w wyglądzie paznokcia.
Ciągle mi ta niacyna chodzi po głowie, tu mamy efekt badania klinicznego
https://www.sciencedirect.com/science/ar...312030190X
poziom NAD+ w mięśniach rósł, ale wymagało to dawek sięgających 1000 mg dziennie, przez prawie ROK.
Kurcze no, gdyby to dało się jakoś prosto... ale problem w tym, że po niacynie skóra robi się czerwona i na jakąś godzinę człowiek nie tylko jest usadzony w domu, ale nawet rodzinie na oczy lepiej się nie pokazywać.
A co by się stało, gdyby zastosować niacynamid? Nie ma niestety większych badań klinicznych, jest jedno, gdzie w niewielkim stopniu podniósł.
Nie no, spróbuję z niacyną. Może uda się przez parę tygodni chociaż. Kupiłem kiedyś 250 kapsli, nie wiem, czy zjadłem w ogóle 10. NAD+ w dużym stopniu współpracuje z piracetamem, poprzez aktywację mitochondriów. No i ogólnie jest cholernie zdrowe.
Czytam też, że właśnie NAD+/NADH są zaangażowane w metabolizm kwasów tłuszczowych, w tworzenie bardziej zaawansowanych z podstawowych. I działa to też trochę w drugą stronę, podczas tworzenia tych kwasów, syntetyzowane są też NAD+/NADH.
Poziom jest obniżony w każdej chyba chorobie, gdzie zanikają obłączki. Są nawet jakieś foty gdzie niacyna, będąca podstawowym surowcem do produkcji tych substancji, wiązała się z obłączkami, zdaje się zablokowanie jej mechanizmu jakimś lekiem doprowadziło do ich zaniku, razem z innymi zmianami w wyglądzie paznokcia.
Ciągle mi ta niacyna chodzi po głowie, tu mamy efekt badania klinicznego
https://www.sciencedirect.com/science/ar...312030190X
poziom NAD+ w mięśniach rósł, ale wymagało to dawek sięgających 1000 mg dziennie, przez prawie ROK.
Kurcze no, gdyby to dało się jakoś prosto... ale problem w tym, że po niacynie skóra robi się czerwona i na jakąś godzinę człowiek nie tylko jest usadzony w domu, ale nawet rodzinie na oczy lepiej się nie pokazywać.
A co by się stało, gdyby zastosować niacynamid? Nie ma niestety większych badań klinicznych, jest jedno, gdzie w niewielkim stopniu podniósł.
Nie no, spróbuję z niacyną. Może uda się przez parę tygodni chociaż. Kupiłem kiedyś 250 kapsli, nie wiem, czy zjadłem w ogóle 10. NAD+ w dużym stopniu współpracuje z piracetamem, poprzez aktywację mitochondriów. No i ogólnie jest cholernie zdrowe.



