12-26-2023, 02:48 PM
Kurcze fakt, nie wiem, jak ja to wczoraj liczyłem, że 30 dawek po 3 gramy dało mi 300 gramów
Faktycznie, jak za darmochę.
Dziś na próbę nie wziąłem glicyny i spało się fatalnie, prawie w ogóle. Oczywiście musiałem coś popsuć, bo byłoby za dobrze jakbym zrobił jak trzeba, nie wziąłem też wapnia.
Ten chlorek wapnia, kupiony na allegro, śmierdzi niemożebnie. Niby spożywczy i dopuszczony, ale no... nie podoba mi się to wcale. Nigdy nie ma pewności, czego tam dodają. Miałem brać ten wapń dwa razy dziennie, na zmianę z miedzią, jako że podejrzewam, iż mogła u mnie zajść zależność "bez miedzi nie przyswaja się wapń, bez wapnia nie przyswaja się miedź". Samo w sobie nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że jednocześnie brałem sporo rzeczy blokujących przyswajanie miedzi, a wapń mogłem wypłukać np nadmiarem coca coli, do tego niski poziom magnezu w komórkach też utrudnia przyswajanie wapnia. Miałem brać dwa razy dziennie, nie biorę niemal w ogóle. Chyba faktycznie przydałaby się jakaś apka, odpalająca alarm o konkretnej godzinie, gdy mam wziąć proszek.
Faktycznie, jak za darmochę. Dziś na próbę nie wziąłem glicyny i spało się fatalnie, prawie w ogóle. Oczywiście musiałem coś popsuć, bo byłoby za dobrze jakbym zrobił jak trzeba, nie wziąłem też wapnia.
Ten chlorek wapnia, kupiony na allegro, śmierdzi niemożebnie. Niby spożywczy i dopuszczony, ale no... nie podoba mi się to wcale. Nigdy nie ma pewności, czego tam dodają. Miałem brać ten wapń dwa razy dziennie, na zmianę z miedzią, jako że podejrzewam, iż mogła u mnie zajść zależność "bez miedzi nie przyswaja się wapń, bez wapnia nie przyswaja się miedź". Samo w sobie nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że jednocześnie brałem sporo rzeczy blokujących przyswajanie miedzi, a wapń mogłem wypłukać np nadmiarem coca coli, do tego niski poziom magnezu w komórkach też utrudnia przyswajanie wapnia. Miałem brać dwa razy dziennie, nie biorę niemal w ogóle. Chyba faktycznie przydałaby się jakaś apka, odpalająca alarm o konkretnej godzinie, gdy mam wziąć proszek.



