12-25-2023, 02:33 AM
(nie to, że nie mogę spać, po prostu o tej godzinie dalej jestem normalnie aktywny)
Jeśli glicyna działa tak, że obniża temperaturę ciała, rozszerzając drobne naczynka pod powierzchnią skóry, to dużo rzeczy tu się układa w logiczną całość. To, że okresy bezsenności wypadały na czas największych upałów. To, że mam problem z rozszerzaniem drobnych naczynek. Nawet to, że mogę mieć problem z nadaktywną tarczycą, co też podnosi temperaturę ciała.
Przydałby się jakiś dokładny termometr, taki, którego nie trzeba 15 minut trzymać pod pachą. Sprawdziłbym, jak z tą temperaturą, czy nie jest za wysoka. A potem znaleźć przyczynę, czy to wina tego, że zbyt mało krwi dopływa pod samą powierzchnię skóry, czy może tego, że organizm za mocno się nagrzewa z powodu np zbyt silnego wysycenia hormonami tarczycy, czy jeszcze coś innego.
W ogóle swego czasu jeden z największych autorytetów sportowych, jakiś taki mega znany trener, już nie pamiętam kto, stwierdził, że wśród wegetarian powszechne są niedobory właśnie glicyny. Totalnie nie zgadza się to z badaniami, w których wege mają we krwi glicyny sporo więcej, a im mniejsze spożycie produktów odzwierzęcych, tym jej stężenie bardziej rośnie
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4705437/
W marskości poziom glicyny jest mocno obniżony,
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7723000621
ale w chronicznej niewydolności nerek, gdzie też znikają obłączki, glicyna jest podniesiona. Podobnie jak wszystko inne.
Eh, wszystko myślę rozbija się o rozszerzenie / zwężenie drobnych naczynek, o objaw Terry'ego. Znalezienie jego przyczyny pozwoli rozwikłać wszystko inne.
Kurcze, wczoraj pisałem o tym, że objaw znika po kąpieli, gdy organizm robi "kontrę" do "pomarszczonych palców", zwężając naczynka krwionośne. Własnie sobie przypomniałem, że gdy miałem objaw naprawdę silny, na początku problemów, to miałem też... pomarszczone palce! No ale to mogło wynikać po prostu z rozwolnień i utraty sodu.
Jejku no, to wydaje się takie proste, rozwiązanie może być tuż tuż, mam wrażenie, że wystarczy rękę wyciągnąć, by się znalazło. Z jakiegoś powodu krew nie jest odprowadzana żyłami i stoi w nich. Nie ma zbyt wielu powodów, które mogą to wywołać. Ale żeby było śmieszniej, nie mam żadnych objawów zastoju krwi w żyłach nóg, gdzie zazwyczaj to się objawia.
Jeśli glicyna działa tak, że obniża temperaturę ciała, rozszerzając drobne naczynka pod powierzchnią skóry, to dużo rzeczy tu się układa w logiczną całość. To, że okresy bezsenności wypadały na czas największych upałów. To, że mam problem z rozszerzaniem drobnych naczynek. Nawet to, że mogę mieć problem z nadaktywną tarczycą, co też podnosi temperaturę ciała.
Przydałby się jakiś dokładny termometr, taki, którego nie trzeba 15 minut trzymać pod pachą. Sprawdziłbym, jak z tą temperaturą, czy nie jest za wysoka. A potem znaleźć przyczynę, czy to wina tego, że zbyt mało krwi dopływa pod samą powierzchnię skóry, czy może tego, że organizm za mocno się nagrzewa z powodu np zbyt silnego wysycenia hormonami tarczycy, czy jeszcze coś innego.
W ogóle swego czasu jeden z największych autorytetów sportowych, jakiś taki mega znany trener, już nie pamiętam kto, stwierdził, że wśród wegetarian powszechne są niedobory właśnie glicyny. Totalnie nie zgadza się to z badaniami, w których wege mają we krwi glicyny sporo więcej, a im mniejsze spożycie produktów odzwierzęcych, tym jej stężenie bardziej rośnie
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4705437/
W marskości poziom glicyny jest mocno obniżony,
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7723000621
ale w chronicznej niewydolności nerek, gdzie też znikają obłączki, glicyna jest podniesiona. Podobnie jak wszystko inne.
Eh, wszystko myślę rozbija się o rozszerzenie / zwężenie drobnych naczynek, o objaw Terry'ego. Znalezienie jego przyczyny pozwoli rozwikłać wszystko inne.
Kurcze, wczoraj pisałem o tym, że objaw znika po kąpieli, gdy organizm robi "kontrę" do "pomarszczonych palców", zwężając naczynka krwionośne. Własnie sobie przypomniałem, że gdy miałem objaw naprawdę silny, na początku problemów, to miałem też... pomarszczone palce! No ale to mogło wynikać po prostu z rozwolnień i utraty sodu.
Jejku no, to wydaje się takie proste, rozwiązanie może być tuż tuż, mam wrażenie, że wystarczy rękę wyciągnąć, by się znalazło. Z jakiegoś powodu krew nie jest odprowadzana żyłami i stoi w nich. Nie ma zbyt wielu powodów, które mogą to wywołać. Ale żeby było śmieszniej, nie mam żadnych objawów zastoju krwi w żyłach nóg, gdzie zazwyczaj to się objawia.



