Hormony tarczycy badała ostatnio 3 lata temu i miała w normie. 6 lat temu na USG wyszły jej guzki na tarczycy, miała biopsję i to nic poważnego. Każdy ma guzki, więc przeszło bez echa. Lekarz jej wciska statyny, bo ma za wysoki cholesterol i USG żołądka "wykazało blaszki miażdżycowe w tętnicach". Nie chce mi się w to wierzyć. Je jak myszka, żadnych tłustych rzeczy, jest bardzo chuda. Zawsze miała wysoki cholesterol, no ale ja też i jej rodzina też. Genetyka. Dałem jej książkę Ornisha do poczytania.
Sprawdzę jeszcze, czy nie jest uczulona na gluten. Jak jej nie zamawiam jedzenia, to je tylko białe pieczywo.
Musiałaby mieć jeszcze kolonoskopię, ale tej się panicznie boi, więc muszę działać na ślepo metodą prób i błędów.
Sprawdzę jeszcze, czy nie jest uczulona na gluten. Jak jej nie zamawiam jedzenia, to je tylko białe pieczywo.
Musiałaby mieć jeszcze kolonoskopię, ale tej się panicznie boi, więc muszę działać na ślepo metodą prób i błędów.



