12-16-2023, 07:17 PM
I znowu mam wrażenie, że jakby trochę urosły. Może gorączka i odwodnienie sprawiły, że skórki cofnęły się o jakieś ułamki milimetra. A może w czasie gorączki deaktywowały się mechanizmy, które były odpowiedzialne za brak wzrostu obłączków, jeśli to np coś z hormonami, to w czasie choroby te hormony mogły się wyrównać. Załóżmy że czegoś jest za dużo, organizm przestał to produkować, by skupić się na walce z wirusem.
W ogóle gorączka może ciekawe efekty wywołać, np angina potrafi wyleczyć białaczkę dziecięcą, coś się nagle przestawia i system obronny zwalcza komórki nowotworowe. Podobnie jakiś inny, bodaj jajnika, jest zwalczany, jeśli jest wystarczający poziom przeciwciał przeciw... śwince? Którejś tam chorobie zakaźnej. Nie chorują na to kobiety, które przechorowały, ale chorują te, które miały jedynie szczepionkę. Podanie nowej szczepionki w mocniejszej dawce przynajmniej u myszy sprawiało, że guzy znikały, niszczone przez system obronny.
40 stopni potrafi zniszczyć bardzo dużo bakterii w jelitach, zmieniając skład flory. To też może jakoś wpłynąć na to, co będzie potem.
A w ogóle czuję się teraz mega zmęczony. Jak kiedyś po żelazie. Szkoda, że wtedy nie ustaliłem, jaki to mechanizm, wolne rodniki? Spadek kwasu foliowego? Jeszcze coś innego? Właśnie, kwas foliowy, teraz bardzo dużo komórek mi się dzieli, żeby zregenerować uszkodzenia błon śluzowych.
W ogóle gorączka może ciekawe efekty wywołać, np angina potrafi wyleczyć białaczkę dziecięcą, coś się nagle przestawia i system obronny zwalcza komórki nowotworowe. Podobnie jakiś inny, bodaj jajnika, jest zwalczany, jeśli jest wystarczający poziom przeciwciał przeciw... śwince? Którejś tam chorobie zakaźnej. Nie chorują na to kobiety, które przechorowały, ale chorują te, które miały jedynie szczepionkę. Podanie nowej szczepionki w mocniejszej dawce przynajmniej u myszy sprawiało, że guzy znikały, niszczone przez system obronny.
40 stopni potrafi zniszczyć bardzo dużo bakterii w jelitach, zmieniając skład flory. To też może jakoś wpłynąć na to, co będzie potem.
A w ogóle czuję się teraz mega zmęczony. Jak kiedyś po żelazie. Szkoda, że wtedy nie ustaliłem, jaki to mechanizm, wolne rodniki? Spadek kwasu foliowego? Jeszcze coś innego? Właśnie, kwas foliowy, teraz bardzo dużo komórek mi się dzieli, żeby zregenerować uszkodzenia błon śluzowych.



