(11-11-2023, 06:00 AM)tomakin napisał(a): A to już do lekarza pytanie, a nie do gościa od supli.
Więc byłem u lekarza, okazało się, że krew utajona w kale to trzeba powtórzyć ze 3 razy i nie jeść mięsa.
Generalnie od lat mialem zalecenie kolonoskopii, oczywiście nie wyszlo NIC!
Na ferrytyne 19-21 w skali 20-287 zostało mi powiedziane, że dalej jest w normie tak czasami jest.
Generalnie hemoglobina przez lata sie poprawiła (czyli coś się przyswaja, witamina b12 też).
Żelazo po środku normy było niżej.
Nie mam żadnych ubytków krwii, krwawienia z przewodu pokarmowego, nic a nic, kompletnie.
Lekarz powiedziała, że moge sobie suplementować żelazo, ale nie widzi nie wiadomo jakiej potrzeby i żebym sprawdził tarczyce.
Wytłumaczyłem sobie tak, że żelazo jest utylizowane na hemoglobine i inne i nie zostaje nic do ferrytyne.
Czy masz jakiś inny advice, co z tym zrobić?
Jak nie to zostawiam.
PRzez 6 lat moje TSH zmieniło się z 1.2-1.4 do 2.1-2.3.
Myśle, ze to przyczyny depresji troche itp, ale boje się ze nie spalbym biorąc lewotyroksyne, generalnie wszystkie a-TPO nisko, A-TG, FT4, FT3, neurolog powiedziała, że mam objawy tarczycy, psychiatra też zebym sprawdził tarczyce, oczywiście TSH sie zmienilo, ale do normy 4.5 nawet brakuje jeszcze dużo, ba powiem więcej endokrynolog zrobił mi USG tarczycy wszystko OK!
Czy miałem testosteron wyższy niższy, witamine d3 gorszą, witamine b12, TSH też miałem 'lepsze?' to ferrytyna stoi w miejscu.
Any advice? Jak nie to w sumie zostawiam to jak jest, może organizm po prostu dobrze utylizuje żelazo tam gdzie trzeba

(11-11-2023, 06:00 AM)tomakin napisał(a): A to już do lekarza pytanie, a nie do gościa od supli.
Pamietam, że miałeś jakiś artykuł dot. tarczycy, ale nie moge go znaleźć podesłałbyś linka?



