11-29-2023, 06:02 AM
Przeglądam sobie teraz reddit, wyszukuję wszystkie posty, gdzie redditowcy mieli objaw Terry'ego i pytają o radę. I jeszcze nie znalazłem ani jednego, gdzie lekarze byliby w stanie postawić diagnozę, skąd to się u ludzi bierze. Nic, null, zero. Pojawia się, pacjent ma wszystkie wyniki wątroby, tarczycy idealne, czasem coś delikatnie jest poza normę, ale na tyle delikatnie, że taki wynik będzie miało ze 20% społeczeństwa.
Największe jaja są na subie "zapytaj lekarza", gdzie debile z dyplomami mówią ludziom "to normalne, macie po prostu nerwicę, dlatego zwracacie uwagę na takie rzeczy". Nie mogę się doczekać, aż AI zastąpi tych buców.
No i jeszcze kilkanaście postów, gdzie ludzie obiecali że zrobią badania i podadzą wyniki, a potem przestają się odzywać w tym temacie (chociaż odzywają się w innych).
No nic, trzeba wykorzystać to, że biorę teraz berberynę, można bez strachu duże dawki karnityny. Spróbuję brać ponad 5 razy dziennie, ją trzeba niestety rozbijać na wiele małych porcji w ciągu dnia. Może w ten sposób uda się skończyć opakowanie, które powoli zaczyna się psuć.
Największe jaja są na subie "zapytaj lekarza", gdzie debile z dyplomami mówią ludziom "to normalne, macie po prostu nerwicę, dlatego zwracacie uwagę na takie rzeczy". Nie mogę się doczekać, aż AI zastąpi tych buców.
No i jeszcze kilkanaście postów, gdzie ludzie obiecali że zrobią badania i podadzą wyniki, a potem przestają się odzywać w tym temacie (chociaż odzywają się w innych).
No nic, trzeba wykorzystać to, że biorę teraz berberynę, można bez strachu duże dawki karnityny. Spróbuję brać ponad 5 razy dziennie, ją trzeba niestety rozbijać na wiele małych porcji w ciągu dnia. Może w ten sposób uda się skończyć opakowanie, które powoli zaczyna się psuć.



