11-28-2023, 11:10 AM
I jeszcze tak zastanawiam się, czy berberyna sprawi, że będę przyswajał więcej choliny / karnityny. Albo że w ogóle zacznę je przyswajać, ta poprawa po większych dawkach i brak później może wskazywać na to, że one są po prostu zżerane.
Gdybym miał pewność, że PQQ które kupiłem to faktycznie to, mógłbym pójść na całość z karnityną. Teraz trochę się boję, z uwagi na TMAO. Berberyna tu bardzo ładnie działa, ale coś mi mówi, że flora bakteryjna będzie ewoluować w kierunku unikania enzymu blokowanego przez berberynę i w końcu znowu zacznie żreć karnitynę i cholinę, wydzielając TMAO. PQQ działa tu lepiej, bo na poziomie komórki organizmu, rozkłada TMAO które się dostanie i żadna ewolucja bakterii tego nie zmieni. Karnityna nie kosztuje tak dużo, 1 dziennie to zaledwie 10 zł miesięcznie. Gdyby nie TMAO...
W sumie, póki biorę berberynę i PQQ, mogę spróbować karnityny w trochę większych dawkach. Jakoś chyba pół roku temu miałem robić z nią eksperyment, żeby sprawdzić, czy zablokowanie hormonów tarczycy na poziomie komórki zredukuje objaw Terry'ego, ale zaraz potem rozlałem jod na łóżko. No dobra, spróbuję ze 3 razy dziennie to brać, chociaż przez tydzień czy dwa. Mam spory zapas który powoli się już psuje.
Gdybym miał pewność, że PQQ które kupiłem to faktycznie to, mógłbym pójść na całość z karnityną. Teraz trochę się boję, z uwagi na TMAO. Berberyna tu bardzo ładnie działa, ale coś mi mówi, że flora bakteryjna będzie ewoluować w kierunku unikania enzymu blokowanego przez berberynę i w końcu znowu zacznie żreć karnitynę i cholinę, wydzielając TMAO. PQQ działa tu lepiej, bo na poziomie komórki organizmu, rozkłada TMAO które się dostanie i żadna ewolucja bakterii tego nie zmieni. Karnityna nie kosztuje tak dużo, 1 dziennie to zaledwie 10 zł miesięcznie. Gdyby nie TMAO...
W sumie, póki biorę berberynę i PQQ, mogę spróbować karnityny w trochę większych dawkach. Jakoś chyba pół roku temu miałem robić z nią eksperyment, żeby sprawdzić, czy zablokowanie hormonów tarczycy na poziomie komórki zredukuje objaw Terry'ego, ale zaraz potem rozlałem jod na łóżko. No dobra, spróbuję ze 3 razy dziennie to brać, chociaż przez tydzień czy dwa. Mam spory zapas który powoli się już psuje.



