11-28-2023, 04:28 AM
...a może to AOL wtedy zadziałało? Przy tym zaniku objawu Terry'ego kilka miesięcy temu. Lizyna, która blokuje argininę, odpowiedzialną za wytwarzanie nadmiaru tlenków azotu. Ornityna, którą podaje się w marskości wątroby. Ketoglutaran argininy, który cholera wie, czy może mieć jakiś związek, na pewno negatywny z uwagi na to, że zawiera argininę, ale też może być bardzo duży pozytywny.
Hmm, jeszcze raz, jakie to było w przekroju czasowym, w 2010. Z rzeczy mogących mieć związek z tym, co teraz robię, bardzo dużo choliny oraz dużo wapnia.
6 czerwca była bardzo duża poprawa ogólnego stanu zdrowia. 16 czerwca zamówiłem przez internet hepatil. Czy jest możliwe, że brałem wcześniej taki z apteki, a tańszy z internetu zamówiłem jak zobaczyłem, że coś mi daje?
"..no i decyzja po przespaniu się z problemem - włączam do diety jajka, jedno zawiera 180-200 mg metioniny. Kupiłem paczkę "od szczęśliwych kur", z wolnego wybiegu. Nieco samobójczo zacznę zjadać ponad 5 jajek dziennie, zobaczymy po miesiącu co z tego wyjdzie. Póki co mam korzeń żeńszenia jako uzupełnienie wysokich dawek białka, choliny i witaminy C. Albo nadzieja mi wzrok przekłamuje, albo paznokcie zmieniają kolor z trupiego na ludzki, co oznacza powrót krążenia."
Wyraźnie piszę o 4 rzeczach - białko, żeńszeń, cholina, witaminy C+E. Jajka zawierają cholinę, ale wtedy jadłem ją w proszku. Tylko że potem wielokrotnie testowałem cholinę i nie było spodziewanych efektów.
No dobra, jeszcze inaczej. Cholina nie przyswoi się, jeśli jest nadmiar bakterii wytwarzających z niej TMAO. Po prostu zjadają ją, zanim zostanie wchłonięta. To samo dotyczy karnityny.
I co tu rzuca mi się w oczy, poprawa po karnitynie i po cholinie była za pierwszym razem, jak to brałem. Potem już nie bardzo. Rozmnożyły się bakterie, które się żywią choliną i karnityną? Hmm, szkoda, że nie ma tamtego archiwum, bo przydałoby się sprawdzić, co robiłem, gdy pomogła karnityna. Tzn gdzieś to może jest... poszukam. To była błyskawiczna i mega silna poprawa, chyba z minutę na kilometr szybciej zacząłem biegać w kilka dni, gdy normalnie zajmuje to kilka lat. Założyłem, że to karnityna, ale może jednak nie ona...
Kurcze no, wtedy nie prowadziłem dokładnych zapisów. Dużo mogło zniknąć. Jakiś czas przed poprawą pisałem, że biorę wapń, potem nic nie wspominałem, raz że biorę białko, raz że ciągle o nim zapominam.
O hepatilu raczej bym napisał, tak o nim myślę, bo AOL zawiera tę samą substancję aktywną, ornitynę.
Hmm, jeszcze raz, jakie to było w przekroju czasowym, w 2010. Z rzeczy mogących mieć związek z tym, co teraz robię, bardzo dużo choliny oraz dużo wapnia.
6 czerwca była bardzo duża poprawa ogólnego stanu zdrowia. 16 czerwca zamówiłem przez internet hepatil. Czy jest możliwe, że brałem wcześniej taki z apteki, a tańszy z internetu zamówiłem jak zobaczyłem, że coś mi daje?
"..no i decyzja po przespaniu się z problemem - włączam do diety jajka, jedno zawiera 180-200 mg metioniny. Kupiłem paczkę "od szczęśliwych kur", z wolnego wybiegu. Nieco samobójczo zacznę zjadać ponad 5 jajek dziennie, zobaczymy po miesiącu co z tego wyjdzie. Póki co mam korzeń żeńszenia jako uzupełnienie wysokich dawek białka, choliny i witaminy C. Albo nadzieja mi wzrok przekłamuje, albo paznokcie zmieniają kolor z trupiego na ludzki, co oznacza powrót krążenia."
Wyraźnie piszę o 4 rzeczach - białko, żeńszeń, cholina, witaminy C+E. Jajka zawierają cholinę, ale wtedy jadłem ją w proszku. Tylko że potem wielokrotnie testowałem cholinę i nie było spodziewanych efektów.
No dobra, jeszcze inaczej. Cholina nie przyswoi się, jeśli jest nadmiar bakterii wytwarzających z niej TMAO. Po prostu zjadają ją, zanim zostanie wchłonięta. To samo dotyczy karnityny.
I co tu rzuca mi się w oczy, poprawa po karnitynie i po cholinie była za pierwszym razem, jak to brałem. Potem już nie bardzo. Rozmnożyły się bakterie, które się żywią choliną i karnityną? Hmm, szkoda, że nie ma tamtego archiwum, bo przydałoby się sprawdzić, co robiłem, gdy pomogła karnityna. Tzn gdzieś to może jest... poszukam. To była błyskawiczna i mega silna poprawa, chyba z minutę na kilometr szybciej zacząłem biegać w kilka dni, gdy normalnie zajmuje to kilka lat. Założyłem, że to karnityna, ale może jednak nie ona...
Kurcze no, wtedy nie prowadziłem dokładnych zapisów. Dużo mogło zniknąć. Jakiś czas przed poprawą pisałem, że biorę wapń, potem nic nie wspominałem, raz że biorę białko, raz że ciągle o nim zapominam.
O hepatilu raczej bym napisał, tak o nim myślę, bo AOL zawiera tę samą substancję aktywną, ornitynę.



