11-26-2023, 06:31 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-26-2023, 06:32 AM przez tomakin.)
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6518201/
mleczan sodu powoduje ataki paniki. Mleczan. MLECZAN. I jest w tym tak kurewsko skuteczny, że używa się go by wywołać ataki u pacjentów gdy chce się coś zbadać, np skuteczność jakiegoś leku mającego im zapobiegać.
Suplementuję magnez za pomocą mleczanu magnezu, a potem, jak pojawią się objawy nerwicowe, biorę mleczan wapnia, żeby je wyciszyć.
Swoją drogą, mechanizm, który proponują naukowcy, to obniżanie poziomu zjonizowanego wapnia przez jon kwasu mlekowego, on jest taki sam w mleczanie wapnia, sodu i magnezu..
Pytanie otwarte, czy użycie innej formy magnezu, np najzwyklejszy w świecie węglan, da lepsze efekty? Będę mógł uzupełniać ten pierwiastek, bez kompletnego rozwalania psychiki? Czy to sole kwasu mlekowego tak mnie rozbijają? Mleczan wapnia nie daje takich efektów. W badaniach też stosowano formę dożylną.
Muszę jakiś wapń kupić, bo nawet pomijając te wyniki, mleczan wapnia po prostu mi się kończy. No i jest strasznie niewygodny, to bardzo mocno pylista substancja, już po otwarciu opakowania unosi się wielka, biała chmura. To bardzo niezdrowe dla elektroniki. Kilogram chlorku wapnia to zawrotna suma 10 zł. Chlorek magnezu odpada, to ssie wilgoć z powietrza i po kilku tygodniach zamienia się w breję. Nie ma opcji, żeby potem wydzielić ile w tym było magnezu.
No dobra, można rozpuścić w wodzie. Ale dalej niewygodne. Nie no bez sensu, tabletki z węglanem magnezu to najtańsza rzecz jaką można kupić. To z wapniem są problemy, bo albo są tabletki z ciężko przyswajalną formą, albo rozpuszczalne z paskudnym smakiem i drogie.
mleczan sodu powoduje ataki paniki. Mleczan. MLECZAN. I jest w tym tak kurewsko skuteczny, że używa się go by wywołać ataki u pacjentów gdy chce się coś zbadać, np skuteczność jakiegoś leku mającego im zapobiegać.
Suplementuję magnez za pomocą mleczanu magnezu, a potem, jak pojawią się objawy nerwicowe, biorę mleczan wapnia, żeby je wyciszyć.
Swoją drogą, mechanizm, który proponują naukowcy, to obniżanie poziomu zjonizowanego wapnia przez jon kwasu mlekowego, on jest taki sam w mleczanie wapnia, sodu i magnezu..
Pytanie otwarte, czy użycie innej formy magnezu, np najzwyklejszy w świecie węglan, da lepsze efekty? Będę mógł uzupełniać ten pierwiastek, bez kompletnego rozwalania psychiki? Czy to sole kwasu mlekowego tak mnie rozbijają? Mleczan wapnia nie daje takich efektów. W badaniach też stosowano formę dożylną.
Muszę jakiś wapń kupić, bo nawet pomijając te wyniki, mleczan wapnia po prostu mi się kończy. No i jest strasznie niewygodny, to bardzo mocno pylista substancja, już po otwarciu opakowania unosi się wielka, biała chmura. To bardzo niezdrowe dla elektroniki. Kilogram chlorku wapnia to zawrotna suma 10 zł. Chlorek magnezu odpada, to ssie wilgoć z powietrza i po kilku tygodniach zamienia się w breję. Nie ma opcji, żeby potem wydzielić ile w tym było magnezu.
No dobra, można rozpuścić w wodzie. Ale dalej niewygodne. Nie no bez sensu, tabletki z węglanem magnezu to najtańsza rzecz jaką można kupić. To z wapniem są problemy, bo albo są tabletki z ciężko przyswajalną formą, albo rozpuszczalne z paskudnym smakiem i drogie.



