11-25-2023, 12:13 PM
No to chlup, mleczan wapnia.
Chyba trzeba uśmiechnąć się do tego starego pomysłu, sprzed pół roku czy coś, że niedobór miedzi i wapnia idą krok w krok, jedno bez drugiego się nie przyswoi i KONIECZNIE trzeba je brać równocześnie, tzn nie w jednej porcji, bo wapń zablokuje kanały przyswajania miedzi, ale w ten sam dzień, albo chociaż na zmianę co drugi dzień jedno i drugie. Bo faktycznie badania wykazały nawet kilka razy mniejszą przyswajalność jednego, jeśli drugiego nie ma i to zdaje się działało w obie strony.
Myślę jeszcze o oleju z rokitnika. Zawiera kwas oleopalmitynowy, który jest bardzo mocno powiązany z bezsennością. Już nie pamiętam, czy jak kiedyś go brałem, to było lepiej w tym aspekcie, pamiętam że już na drugi dzień miałem totalnie inne włosy, skóra zaczęła wydzielać dużo sebum, ale to akurat nie wiem, czy dobre. Olej z rokitnika dostarcza dużo surowca do tego procesu.
Na pewno nie pomagał na obłączki, objaw Terry'ego czy cokolwiek w tym kierunku, ale wszystko, co może poprawić sen, jest dla mnie na wagę złota. Jeszcze żeby to gdzieś stacjonarnie było, albo w ofercie u kogoś, gdzie wysyłkowo robię inne zakupy.
https://www.bingol.edu.tr/documents/2019...0Hulya.pdf
tu oleopalmitynowego jest 6 razy mniej u osób z takim problemem skórnym jak u mnie.
Eh, kiedyś o tym pomyślę. Na razie wapń i miedź. No i PQQ, żebym chociaż miał pewność, że w opakowaniu jest to, co zamówiłem...
Chyba trzeba uśmiechnąć się do tego starego pomysłu, sprzed pół roku czy coś, że niedobór miedzi i wapnia idą krok w krok, jedno bez drugiego się nie przyswoi i KONIECZNIE trzeba je brać równocześnie, tzn nie w jednej porcji, bo wapń zablokuje kanały przyswajania miedzi, ale w ten sam dzień, albo chociaż na zmianę co drugi dzień jedno i drugie. Bo faktycznie badania wykazały nawet kilka razy mniejszą przyswajalność jednego, jeśli drugiego nie ma i to zdaje się działało w obie strony.
Myślę jeszcze o oleju z rokitnika. Zawiera kwas oleopalmitynowy, który jest bardzo mocno powiązany z bezsennością. Już nie pamiętam, czy jak kiedyś go brałem, to było lepiej w tym aspekcie, pamiętam że już na drugi dzień miałem totalnie inne włosy, skóra zaczęła wydzielać dużo sebum, ale to akurat nie wiem, czy dobre. Olej z rokitnika dostarcza dużo surowca do tego procesu.
Na pewno nie pomagał na obłączki, objaw Terry'ego czy cokolwiek w tym kierunku, ale wszystko, co może poprawić sen, jest dla mnie na wagę złota. Jeszcze żeby to gdzieś stacjonarnie było, albo w ofercie u kogoś, gdzie wysyłkowo robię inne zakupy.
https://www.bingol.edu.tr/documents/2019...0Hulya.pdf
tu oleopalmitynowego jest 6 razy mniej u osób z takim problemem skórnym jak u mnie.
Eh, kiedyś o tym pomyślę. Na razie wapń i miedź. No i PQQ, żebym chociaż miał pewność, że w opakowaniu jest to, co zamówiłem...



