11-24-2023, 04:35 AM
Kurcze no... w każdej chorobie, gdzie dochodzi do zaniku obłączków, jest zanik działania przywspółczulnego układu nerwowego. Tego, który odpowiada za tempo wzrostu różnych rzeczy.
Są opisy z gabinetów lekarskich, gdzie w chorobie, w której w jednej tylko ręce dochodzi do zmiany równowagi współczulny / przywspółczulny, tylko na tej ręce zanikają obłączki
Jest opis medyczny jednej kobiety ze zdjęciami, gdzie po wyleczeniu zaburzeń równowagi, wygląda to tak, jakby obłączki wróciły, słaba jakość zdjęć
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7586536/
tu 3 miesiące ludzie męczyli się z medytacją, nie udało się wyraźnie zmienić aktywności ani współczulnego, ani przywspółczulnego.
Będę musiał konkretnie w ten przywspółczulny uderzyć, razem z piracetamem. Tylko nie ma tu za bardzo jak działać. Cholina, OK, ale to razem z berberyną i PQQ, żeby sobie tętnic nie zalepić TMAO. Hupercyna A, gdyby była jakaś tania i pewna. Nie dam 80 zł za coś, co może po 3 tabletkach odstawię, a co w sumie nie ma wartości dla zdrowia, nie licząc eksperymentu z przywspółczulnym.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933574/
3 miesiące 400 mg magnezu i mamy bardzo duża poprawę aktywności przywspółczulnego. Mam wszelkie objawy niedoboru, więc u mnie efekt powinien być jeszcze większy. No i super, tylko dla mnie to byłyby 3 miesiące bez snu. Ja po 200 mg mam problemy z zaśnięciem.
Podobno PQQ leczyło ludziom bezsenność i to tak... od razu, na drugi dzień już spali jak dzieci. Jeśli bezsenność ma związek z cukrem, to berberyna powinna to wyregulować. Może uda się brać magnez.
O, badanie z końca 2022, czyli pewnie dopiero parę miesięcy temu się pokazało
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9804944/
chyba jednak już je wklejałem, ale nie jestem pewien, w wyszukiwarce nie ma linku. No tak czy tak, natężenie objawów zespołu niespokojnych nóg spadło z 31 na 16 po suplementacji magnezem. Podobny efekt dała witamina B6.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17557494/
tu po dożylnym magnezie, zespół znikł dosłownie w ten sam dzień i nie wrócił.
---
A żeby nie było że tylko narzekam i grzebię setny raz w tych samych badaniach, trochę pozytywnie. Ciągle jest lepiej. Pamięć, koncentracja, możliwość złapania umysłem kilku rzeczy naraz, to wszystko idzie do przodu. Znowu złapałem się na tym, że jakaś milionowy raz grana rzecz na pianinie daje całkowicie inne odczucie, że gram to z większą świadomością po co i dlaczego właśnie tak się gra. Piracetam to cudowna rzecz.
Są opisy z gabinetów lekarskich, gdzie w chorobie, w której w jednej tylko ręce dochodzi do zmiany równowagi współczulny / przywspółczulny, tylko na tej ręce zanikają obłączki
Jest opis medyczny jednej kobiety ze zdjęciami, gdzie po wyleczeniu zaburzeń równowagi, wygląda to tak, jakby obłączki wróciły, słaba jakość zdjęć
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7586536/
tu 3 miesiące ludzie męczyli się z medytacją, nie udało się wyraźnie zmienić aktywności ani współczulnego, ani przywspółczulnego.
Będę musiał konkretnie w ten przywspółczulny uderzyć, razem z piracetamem. Tylko nie ma tu za bardzo jak działać. Cholina, OK, ale to razem z berberyną i PQQ, żeby sobie tętnic nie zalepić TMAO. Hupercyna A, gdyby była jakaś tania i pewna. Nie dam 80 zł za coś, co może po 3 tabletkach odstawię, a co w sumie nie ma wartości dla zdrowia, nie licząc eksperymentu z przywspółczulnym.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933574/
3 miesiące 400 mg magnezu i mamy bardzo duża poprawę aktywności przywspółczulnego. Mam wszelkie objawy niedoboru, więc u mnie efekt powinien być jeszcze większy. No i super, tylko dla mnie to byłyby 3 miesiące bez snu. Ja po 200 mg mam problemy z zaśnięciem.
Podobno PQQ leczyło ludziom bezsenność i to tak... od razu, na drugi dzień już spali jak dzieci. Jeśli bezsenność ma związek z cukrem, to berberyna powinna to wyregulować. Może uda się brać magnez.
O, badanie z końca 2022, czyli pewnie dopiero parę miesięcy temu się pokazało
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9804944/
chyba jednak już je wklejałem, ale nie jestem pewien, w wyszukiwarce nie ma linku. No tak czy tak, natężenie objawów zespołu niespokojnych nóg spadło z 31 na 16 po suplementacji magnezem. Podobny efekt dała witamina B6.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17557494/
tu po dożylnym magnezie, zespół znikł dosłownie w ten sam dzień i nie wrócił.
---
A żeby nie było że tylko narzekam i grzebię setny raz w tych samych badaniach, trochę pozytywnie. Ciągle jest lepiej. Pamięć, koncentracja, możliwość złapania umysłem kilku rzeczy naraz, to wszystko idzie do przodu. Znowu złapałem się na tym, że jakaś milionowy raz grana rzecz na pianinie daje całkowicie inne odczucie, że gram to z większą świadomością po co i dlaczego właśnie tak się gra. Piracetam to cudowna rzecz.



