11-06-2023, 04:30 AM
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8183706/
tu podali przyczynę mechaniczną, "venous loop dilation", czyli rozdęcie drobnych żył.
https://www.tandfonline.com/doi/full/10....22.2138961
"This condition is caused by elevated serum oestrogen levels and changes in peripheral hemodynamics"
Już o tym estrogenie myślałem, ale no nie zgadza się z literaturą, to ktoś kiedyś sobie napisał, że pacjenci z objawem mają wyższy poziom, ale to nie wynika ze związku przyczynowo skutkowego, tylko z tego, że im mocniej rozwalona wątroba, tym mocniej te dwie rzeczy się nasilają. Tu jest opis przypadku nadmiaru estrogenu wraz z fotkami paznokci
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4244065/
Zmiany są, ale nie takie, jak w marskości wątroby. Kiedyś jakieś suple nawet brałem obniżające estrogen, bez większego efektu. Testowałem też biosteron, który ma podnosić testosteron (i podniósł, dostałem trądziku, ale to był jedyny efekt), testowałem DAA, ale tu uwaga, DAA stosowałem w czasie poprawy w 2020. Czasem myślę, czy nie wrócić do DHEA, bo to ma całkiem przyjemne recenzje w badaniach, ale to jedna z tych rzeczy, które ładnie wyglądają na papierze, a nic nigdy nie poczułem.
No kurcze, najmocniejsza hipoteza objawu to nadmierna produkcja pewnych substancji w jelitach, co jest wywołane zaburzeniami flory, szczególnie wynikającymi ze zbyt słabej produkcji żółci. I to mogłoby się zgadzać z tym, że wśród wege czasem pojawia się objaw, też mają mniej kwasów żółciowych. Tu z kolei dobrym testem byłaby suplementacja żółcią, czy nawet syntetycznymi kwasami, bo są takie na receptę, ale jedno i drugie jest cenowo dużo, dużo wyżej, niż gotów jestem dać na tysięczną próbę.
tu podali przyczynę mechaniczną, "venous loop dilation", czyli rozdęcie drobnych żył.
https://www.tandfonline.com/doi/full/10....22.2138961
"This condition is caused by elevated serum oestrogen levels and changes in peripheral hemodynamics"
Już o tym estrogenie myślałem, ale no nie zgadza się z literaturą, to ktoś kiedyś sobie napisał, że pacjenci z objawem mają wyższy poziom, ale to nie wynika ze związku przyczynowo skutkowego, tylko z tego, że im mocniej rozwalona wątroba, tym mocniej te dwie rzeczy się nasilają. Tu jest opis przypadku nadmiaru estrogenu wraz z fotkami paznokci
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4244065/
Zmiany są, ale nie takie, jak w marskości wątroby. Kiedyś jakieś suple nawet brałem obniżające estrogen, bez większego efektu. Testowałem też biosteron, który ma podnosić testosteron (i podniósł, dostałem trądziku, ale to był jedyny efekt), testowałem DAA, ale tu uwaga, DAA stosowałem w czasie poprawy w 2020. Czasem myślę, czy nie wrócić do DHEA, bo to ma całkiem przyjemne recenzje w badaniach, ale to jedna z tych rzeczy, które ładnie wyglądają na papierze, a nic nigdy nie poczułem.
No kurcze, najmocniejsza hipoteza objawu to nadmierna produkcja pewnych substancji w jelitach, co jest wywołane zaburzeniami flory, szczególnie wynikającymi ze zbyt słabej produkcji żółci. I to mogłoby się zgadzać z tym, że wśród wege czasem pojawia się objaw, też mają mniej kwasów żółciowych. Tu z kolei dobrym testem byłaby suplementacja żółcią, czy nawet syntetycznymi kwasami, bo są takie na receptę, ale jedno i drugie jest cenowo dużo, dużo wyżej, niż gotów jestem dać na tysięczną próbę.



