11-02-2023, 12:33 AM
Dwa pierwsze zdania i nie chce mi się reszty tego gówna czytać, artykuł dla mentalnych 15 latków.
Pierwsza nocna jazda samochodem, odkąd zacząłem brać piracetam i... jest różnica. Aż zacząłem się zastanawiać, czy dziś nie jest jakaś pełnia czy coś, że nagle dojeżdżając do przejścia widzę, co jest wokół niego. Większa kontrola drogi, większa świadomość otoczenia.
Przyzwyczajamy się do drobnych zmian, nie widzimy ich, ale gdy można porównać się z czymś, co było jakiś czas temu, czuć różnicę. To jak z nadwagą, gdy gubi się kilogramy, wszystko wydaje się takie jak było, aż nagle znajduje się stare spodnie, gdzie mieścimy się do jednej nogawki.
Poza tym nic szczególnego, noc przespana bez jednego nawet wybudzenia, czyli bardzo dobrze. Może niacyna faktycznie tak zadziałała, wyłapując grupy metylowe i blokując nadmierną syntezę noradrenaliny. Zaraz, jeśli niacyna blokuje syntezę noradrenaliny, to może... może będę mógł brać magnez i spokojnie po nim spać, jeśli dodatkowo wezmę niacynę?
Obłączki nie rosną, to co wtedy pisałem, że są jakby większe, musiało brać się z tej białej plamki, która się pojawiła i optycznie powiększała obłączek. Teraz się przesunęła wraz ze wzrostem paznokcia i jest już "normalnie".
Mam przeczucie, że piracetam zadziałałby na obłączki, gdyby nie to, że coś namieszałem. Może suplementacja żelazem, która mocno podniosła poziom wolnych rodników, może siłownia, która zaczęła zużywać aminokwasy do budowy mięśni, może remont, po którym prawie zakichałem się na śmierć. Może właśnie B12, kwas foliowy i betaina, które podniosły noradrenalinę, przerzucając organizm w nadmierną aktywność współczulnego kosztem przywspółczulnego?
Przy piracetamie szło głównie o to, że on wymusza mocniejsze działanie przywspółczulnego. No i super ekstra, tylko razem z nim dołączyłem rzeczy, które mogą mieć odwrotne działanie.
Pierwsza nocna jazda samochodem, odkąd zacząłem brać piracetam i... jest różnica. Aż zacząłem się zastanawiać, czy dziś nie jest jakaś pełnia czy coś, że nagle dojeżdżając do przejścia widzę, co jest wokół niego. Większa kontrola drogi, większa świadomość otoczenia.
Przyzwyczajamy się do drobnych zmian, nie widzimy ich, ale gdy można porównać się z czymś, co było jakiś czas temu, czuć różnicę. To jak z nadwagą, gdy gubi się kilogramy, wszystko wydaje się takie jak było, aż nagle znajduje się stare spodnie, gdzie mieścimy się do jednej nogawki.
Poza tym nic szczególnego, noc przespana bez jednego nawet wybudzenia, czyli bardzo dobrze. Może niacyna faktycznie tak zadziałała, wyłapując grupy metylowe i blokując nadmierną syntezę noradrenaliny. Zaraz, jeśli niacyna blokuje syntezę noradrenaliny, to może... może będę mógł brać magnez i spokojnie po nim spać, jeśli dodatkowo wezmę niacynę?
Obłączki nie rosną, to co wtedy pisałem, że są jakby większe, musiało brać się z tej białej plamki, która się pojawiła i optycznie powiększała obłączek. Teraz się przesunęła wraz ze wzrostem paznokcia i jest już "normalnie".
Mam przeczucie, że piracetam zadziałałby na obłączki, gdyby nie to, że coś namieszałem. Może suplementacja żelazem, która mocno podniosła poziom wolnych rodników, może siłownia, która zaczęła zużywać aminokwasy do budowy mięśni, może remont, po którym prawie zakichałem się na śmierć. Może właśnie B12, kwas foliowy i betaina, które podniosły noradrenalinę, przerzucając organizm w nadmierną aktywność współczulnego kosztem przywspółczulnego?
Przy piracetamie szło głównie o to, że on wymusza mocniejsze działanie przywspółczulnego. No i super ekstra, tylko razem z nim dołączyłem rzeczy, które mogą mieć odwrotne działanie.



