11-01-2023, 01:28 AM
A właśnie, zagadka, dlaczego po B15 ludzie mają ataki lękowe. Kilka dni przed tym, jak mi znikł objaw, pisałem, że musiałem dosłownie uciekać z lasu podczas grzybobrania. Efekt brania B12, kwasu foliowego i betainy. One i B15 mają jedną wspólną rzecz, metylację. I może gdzieś tutaj tkwi rozwiązanie zagadki nerwicy lękowej? Miliony ludzi na całym świecie ma ataki lęku bez przyczyny, która ten lęk wywołuje. Skoro ta jedna niby-witamina (bo B15 nigdy oficjalnie nie została do witamin dodana) ma taki efekt, to może właśnie gdzieś tutaj tkwi przyczyna, może jej poznanie pozwoliłoby opracować skuteczną terapię?
Kurcze, nie ma nic w google na ten temat, ani w oficjalnych źródłach, ani na forach gdzie ludzie opisują. Ale kilka osób mi pisało, że po B15 mieli silne ataki lękowe, to było w czasach, gdy mnóstwo tego na allegro sprzedawali.
To B15 jest jakby "zubożoną" betainą, z 2 grupami metylowymi zamiast z 3, niby powinno tak samo działać, tylko trochę słabiej. W rzeczywistości 50 mg B15 działa mocniej, niż 10 000 mg betainy. To musi być tak, że pangamanian wapnia (tak to się fachowo nazywa) jest wykorzystywany w jakiejś jednej, konkretnej reakcji, podczas gdy normalnie grupy metylowe są wykorzystywane w tej konkretnej, ale też w tysiącu innych.
Może najzwyczajniej podnosi poziom noradrenaliny, bo do jej syntezy potrzeba procesów metylacji?
Może podnosi histaminę...
Posłucham rady z reddita i wezmę trochę niacyny, ona "wymiata" grupy metylowe i spowalnia te wszystkie procesy. Po tych dawkach kwasu foliowego i B12, które ostatnio brałem, teraz trudno mi funkcjonować z powodu stanów lękowych.
Ogólnie to konsensus jest tam na reddicie taki, że po jakimś czasie metylacja normuje się i nawet 100 razy większe dawki metylatorów nie powodują stanów lękowych. Mogłoby to oznaczać, że organizm tych ludzi ma zbyt słabą metylację, dlatego po suplementach wszystko zaczyna zasuwać na przyspieszonych obrotach, ale skutkiem ubocznym jest nadprodukcja noradrenaliny. Gdy wszystko się zmetyluje jak trzeba, wtedy organizm nie ma potrzeby tak szaleńczo podkręcać tych procesów, gdy tylko pojawi się w żołądku jakieś źródło grup metylowych. Trochę to naciągane, no ale jedyna alternatywa jaką mają to "nigdy więcej nie dotykaj metylowanego kwasu foliowego".
Akurat niacyny to mam zapas na kilka lat. Kupiłem 250 kapsli, zjadłem do tej pory może 5. Jeden muszę na 4 części dzielić.
Kurcze, nie ma nic w google na ten temat, ani w oficjalnych źródłach, ani na forach gdzie ludzie opisują. Ale kilka osób mi pisało, że po B15 mieli silne ataki lękowe, to było w czasach, gdy mnóstwo tego na allegro sprzedawali.
To B15 jest jakby "zubożoną" betainą, z 2 grupami metylowymi zamiast z 3, niby powinno tak samo działać, tylko trochę słabiej. W rzeczywistości 50 mg B15 działa mocniej, niż 10 000 mg betainy. To musi być tak, że pangamanian wapnia (tak to się fachowo nazywa) jest wykorzystywany w jakiejś jednej, konkretnej reakcji, podczas gdy normalnie grupy metylowe są wykorzystywane w tej konkretnej, ale też w tysiącu innych.
Może najzwyczajniej podnosi poziom noradrenaliny, bo do jej syntezy potrzeba procesów metylacji?
Może podnosi histaminę...
Posłucham rady z reddita i wezmę trochę niacyny, ona "wymiata" grupy metylowe i spowalnia te wszystkie procesy. Po tych dawkach kwasu foliowego i B12, które ostatnio brałem, teraz trudno mi funkcjonować z powodu stanów lękowych.
Ogólnie to konsensus jest tam na reddicie taki, że po jakimś czasie metylacja normuje się i nawet 100 razy większe dawki metylatorów nie powodują stanów lękowych. Mogłoby to oznaczać, że organizm tych ludzi ma zbyt słabą metylację, dlatego po suplementach wszystko zaczyna zasuwać na przyspieszonych obrotach, ale skutkiem ubocznym jest nadprodukcja noradrenaliny. Gdy wszystko się zmetyluje jak trzeba, wtedy organizm nie ma potrzeby tak szaleńczo podkręcać tych procesów, gdy tylko pojawi się w żołądku jakieś źródło grup metylowych. Trochę to naciągane, no ale jedyna alternatywa jaką mają to "nigdy więcej nie dotykaj metylowanego kwasu foliowego".
Akurat niacyny to mam zapas na kilka lat. Kupiłem 250 kapsli, zjadłem do tej pory może 5. Jeden muszę na 4 części dzielić.



