10-31-2023, 04:24 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-31-2023, 04:33 AM przez tomakin.)
Byłem święcie przekonany, że długo brałem ten wiesiołkowy kiedyś, to było w okresie, gdy sprawdzałem, jak wpłynie na reakcję flush.
zacząłem dokładnie 12 sierpnia 2021.
Kuźwa, 8 grudnia
dziwiłem się że tak szybko się daty zmieniają.
23 stycznia, 3 butelka oleju z ogórecznika.
Cały czas pisałem o stopniowej poprawie sprawności umysłowej, na początku była nawet poprawa wielkości obłączków. ALE - bardzo mocno pogorszył się objaw Terry'ego.
Jeszcze w lutym go brałem, czyli faktycznie długo i uczciwie. Można więc na 100% przyjąć za pewnik, że to nie ogórecznik odpowiada za obłączki ani nie on odpowiada za objaw Terry'ego. Jakoś bawiłem się też wtedy z jodem, to mogło pogorszyć objaw.
Niemniej miałem wtedy cały czas stopniową poprawę pamięci, rozjaśniało mi się w głowie.
No nie, trzeba koniecznie znaleźć przyczynę objawu, ustalić, dlaczego zanikł gdy zacząłem brać te 15 supli naraz. Piracetam działa, czuję to, ale nie jest to tak silne działanie, jak się spodziewałem. Ogórecznik / wiesiołek jakoś działały, ale też nie był to kosmos.
Stawiam, że to, co wywołuje objaw Terry'ego, blokuje też działanie piracetamu i oleju. Objaw to dosłownie widoczny pod płytką paznokcia brak dopływu krwi do tkanek, identycznie słabo ukrwiony musi też być mózg, już nie mówiąc o tym, że objaw łączy się przecież z jakimś procesem chorobowym, nawet jeśli jest to coś tak głupiego, jak niedobór białka, to też może zablokować regenerację organizmu.
Zacząłem ćwiczyć mocno na siłowni, wypadałoby zainwestować w białko, bo to jest najbardziej oczywista przyczyna, wskazywana wszędzie w literaturze jako prawdopodobna.
Kuźwa... drogie to. 40 zł za 700 gramów. Dziennie trzeba 50 jeść, żeby to miało ręce i nogi, rozbite na 2 porcje po 25. 90 zł miesięcznie. Jeszcze jakby BCAA dorzucić, to w ogóle masakra, w sumie 120 wyjdzie, co miesiąc, to nie są małe pieniądze. Niby teraz więcej zarabiam, ale zawsze chytry byłem.
Z drugiej strony, w przeliczeniu na czyste białko, to i tak wychodzi taniej niż najtańsze nawet źródła, już niewege opcja co ludzie robią, filet z kurczaka z biedronki, 110 zł za kilogram białka.
Kurcze... jakbym miał pewność, że to faktycznie pomoże mi na siłowni, już kij z objawem i resztą, ale więcej kilogramów bym chciał ważyć. I podnosić.
Może wersję mini zrobię, zeżrę resztę BCAA w odstępie kilku dni, przeplatając z HMB, które też mam. W końcu gdy po tych wszystkich dziwnych suplach znikł objaw, nie brałem odżywek białkowych. Za to na pewno brałem HMB.
zacząłem dokładnie 12 sierpnia 2021.
Kuźwa, 8 grudnia
dziwiłem się że tak szybko się daty zmieniają. 23 stycznia, 3 butelka oleju z ogórecznika.
Cały czas pisałem o stopniowej poprawie sprawności umysłowej, na początku była nawet poprawa wielkości obłączków. ALE - bardzo mocno pogorszył się objaw Terry'ego.
Jeszcze w lutym go brałem, czyli faktycznie długo i uczciwie. Można więc na 100% przyjąć za pewnik, że to nie ogórecznik odpowiada za obłączki ani nie on odpowiada za objaw Terry'ego. Jakoś bawiłem się też wtedy z jodem, to mogło pogorszyć objaw.
Niemniej miałem wtedy cały czas stopniową poprawę pamięci, rozjaśniało mi się w głowie.
No nie, trzeba koniecznie znaleźć przyczynę objawu, ustalić, dlaczego zanikł gdy zacząłem brać te 15 supli naraz. Piracetam działa, czuję to, ale nie jest to tak silne działanie, jak się spodziewałem. Ogórecznik / wiesiołek jakoś działały, ale też nie był to kosmos.
Stawiam, że to, co wywołuje objaw Terry'ego, blokuje też działanie piracetamu i oleju. Objaw to dosłownie widoczny pod płytką paznokcia brak dopływu krwi do tkanek, identycznie słabo ukrwiony musi też być mózg, już nie mówiąc o tym, że objaw łączy się przecież z jakimś procesem chorobowym, nawet jeśli jest to coś tak głupiego, jak niedobór białka, to też może zablokować regenerację organizmu.
Zacząłem ćwiczyć mocno na siłowni, wypadałoby zainwestować w białko, bo to jest najbardziej oczywista przyczyna, wskazywana wszędzie w literaturze jako prawdopodobna.
Kuźwa... drogie to. 40 zł za 700 gramów. Dziennie trzeba 50 jeść, żeby to miało ręce i nogi, rozbite na 2 porcje po 25. 90 zł miesięcznie. Jeszcze jakby BCAA dorzucić, to w ogóle masakra, w sumie 120 wyjdzie, co miesiąc, to nie są małe pieniądze. Niby teraz więcej zarabiam, ale zawsze chytry byłem.
Z drugiej strony, w przeliczeniu na czyste białko, to i tak wychodzi taniej niż najtańsze nawet źródła, już niewege opcja co ludzie robią, filet z kurczaka z biedronki, 110 zł za kilogram białka.
Kurcze... jakbym miał pewność, że to faktycznie pomoże mi na siłowni, już kij z objawem i resztą, ale więcej kilogramów bym chciał ważyć. I podnosić.
Może wersję mini zrobię, zeżrę resztę BCAA w odstępie kilku dni, przeplatając z HMB, które też mam. W końcu gdy po tych wszystkich dziwnych suplach znikł objaw, nie brałem odżywek białkowych. Za to na pewno brałem HMB.



