10-30-2023, 11:00 PM
Konrados znalazł jakieś altmedowe dyskusje, gdzie sobie ludzie leczą boreliozę hektolitrami antybiotyków
DALEJ ją leczą, ci sami ludzie, którzy do tej pory mnie pamiętają. PONAD DZIESIĘĆ LAT się leczą, bo wtedy ostatnio coś w internecie pisałem o boreliozie, więc jak mnie pamiętają, to z tamtego okresu, a dalej to tych łbów nie dotarło, że jak przez 10 lat leczenie nie daje efektu, a wszystkie oficjalne testy na boreliozę wychodzą im negatywnie, jedyne pozytywne mają "nieoficjalne" polecane przez "lekarza", który od ponad 10 lat sprzedaje im antybiotyki, to może, moooooże coś jest nie tak?
Nieeee, to na pewno chodzi o to, że borelioza jest taka trudna do wyleczenia, na peeeewno
Zastanawia mnie jedna rzecz odnośnie ogórecznika / wiesiołka, to badanie, co wczoraj wklejałem, gdzie wyleczyli tym zapalenie skóry u ludzi.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/
To konkretnie, ale też wszystkie, gdzie te oleje wykazały skuteczność. Co mi się nie zgadza - zarówno GLA, jak i DGLA we krwi były podniesione już po miesiącu, po 3 miesiącach poziom był taki sam, czyli stężenie rośnie bardzo szybko a potem się stabilizuje.
Natomiast objawy znikały POWOLI. Po 4 tygodniach spadło, ale po 3 miesiącach spadło jeszcze bardziej. W przypadku tego badania ze stwardnieniem rozsianym, gdzie wyleczono to olejem z ogórecznika, objawy znikały stopniowo przez dwa lata. DWA LATA. Jakim cudem? Kwas tłuszczowy GLA nie jest magazynowany. To, co jest z niego produkowane, również. Powinno być tak, że zmiana jest od razu, a potem znika jak tylko się przestanie brać suplement. Częściowo można to tłumaczyć tym, że organizm się regeneruje po chorobie, ale tylko częściowo. "Normalne" leki na zapalenie skóry działają błyskawicznie.
Może jednak te kwasy tłuszczowe są gdzieś wbudowane w błony komórkowe i tam pełnią swoje funkcje?
Może przestawienie organizmu na "odpoczywaj i regeneruj się" odbywa się stopniowo, miesiącami albo i latami?
Jaki mechanizm odpowiada za te długofalowe zmiany?
Wreszcie, czy takie długofalowe działanie przekłada się na antynowotworowe działanie GLA? Czy uzupełnienie przez powiedzmy miesiąc sprawi, że wypełni się "bufor" i uzyska ochronę na następny rok, czy jednak trzeba brać codziennie?
DALEJ ją leczą, ci sami ludzie, którzy do tej pory mnie pamiętają. PONAD DZIESIĘĆ LAT się leczą, bo wtedy ostatnio coś w internecie pisałem o boreliozie, więc jak mnie pamiętają, to z tamtego okresu, a dalej to tych łbów nie dotarło, że jak przez 10 lat leczenie nie daje efektu, a wszystkie oficjalne testy na boreliozę wychodzą im negatywnie, jedyne pozytywne mają "nieoficjalne" polecane przez "lekarza", który od ponad 10 lat sprzedaje im antybiotyki, to może, moooooże coś jest nie tak?
Nieeee, to na pewno chodzi o to, że borelioza jest taka trudna do wyleczenia, na peeeewno

Zastanawia mnie jedna rzecz odnośnie ogórecznika / wiesiołka, to badanie, co wczoraj wklejałem, gdzie wyleczyli tym zapalenie skóry u ludzi.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/
To konkretnie, ale też wszystkie, gdzie te oleje wykazały skuteczność. Co mi się nie zgadza - zarówno GLA, jak i DGLA we krwi były podniesione już po miesiącu, po 3 miesiącach poziom był taki sam, czyli stężenie rośnie bardzo szybko a potem się stabilizuje.
Natomiast objawy znikały POWOLI. Po 4 tygodniach spadło, ale po 3 miesiącach spadło jeszcze bardziej. W przypadku tego badania ze stwardnieniem rozsianym, gdzie wyleczono to olejem z ogórecznika, objawy znikały stopniowo przez dwa lata. DWA LATA. Jakim cudem? Kwas tłuszczowy GLA nie jest magazynowany. To, co jest z niego produkowane, również. Powinno być tak, że zmiana jest od razu, a potem znika jak tylko się przestanie brać suplement. Częściowo można to tłumaczyć tym, że organizm się regeneruje po chorobie, ale tylko częściowo. "Normalne" leki na zapalenie skóry działają błyskawicznie.
Może jednak te kwasy tłuszczowe są gdzieś wbudowane w błony komórkowe i tam pełnią swoje funkcje?
Może przestawienie organizmu na "odpoczywaj i regeneruj się" odbywa się stopniowo, miesiącami albo i latami?
Jaki mechanizm odpowiada za te długofalowe zmiany?
Wreszcie, czy takie długofalowe działanie przekłada się na antynowotworowe działanie GLA? Czy uzupełnienie przez powiedzmy miesiąc sprawi, że wypełni się "bufor" i uzyska ochronę na następny rok, czy jednak trzeba brać codziennie?



