10-29-2023, 08:27 PM
O, jakby ktoś miał problemy z trądzikiem
https://imgur.com/a/7T1Ad
przed i po, 2 miesiące brania oleju z wiesiołka. Aż dziwne, że zadziałało, bo dawki były mikroskopijne, no ale obrazki z internetu nie kłamią przecież.
Są też wpisy o tym, jak po wiesiołku zaczęły ludziom rosnąć mocne paznokcie.
Szukam jakiegoś wpisu ze zdjęciami przed - po, ale nikt zdjęć rąk nie robił. Są zdjęcia jak wiesiołek chronił przed konsekwencjami terapii jakimiś końskimi dawkami retinoidów, różnica w wyglądzie skóry całkiem spora.
Kurcze no... jakbym znalazł coś konkretnego, to byłaby to motywacja, żeby ten olej pić dłużej niż 2-3 tygodnie, bo chyba tyle najdłużej wytrzymałem. A to jedna z tych rzeczy, które warto brać codziennie do końca życia.
Po żelazie mam te same objawy, co kiedyś, czyli ledwo patrzę na oczy ze zmęczenia, najchętniej położyłbym się do łóżka i leżał cały dzień. Mam wątpliwości, czy to naprawdę kwestia kwasu foliowego. Jak, gdzie, jakim cudem, reakcja zmęczenia po żelazie tłumaczona jest tym, że organizm zużywa kwas foliowy na produkcję krwinek. Ale ja miesiąc temu jeszcze brałem co drugi dzień końskie dawki żelaza, jasne, zapasów w wątrobie nie uzupełniłem, ale nie ma opcji, żebym miał anemię!
Druga hipoteza, czemu ludzie tak się czują jak zombie po żelazie, to było zalanie organizmu wolnymi rodnikami.
No zobaczymy, na jedno i drugie mam w szafie radę.
https://imgur.com/a/7T1Ad
przed i po, 2 miesiące brania oleju z wiesiołka. Aż dziwne, że zadziałało, bo dawki były mikroskopijne, no ale obrazki z internetu nie kłamią przecież.
Są też wpisy o tym, jak po wiesiołku zaczęły ludziom rosnąć mocne paznokcie.
Szukam jakiegoś wpisu ze zdjęciami przed - po, ale nikt zdjęć rąk nie robił. Są zdjęcia jak wiesiołek chronił przed konsekwencjami terapii jakimiś końskimi dawkami retinoidów, różnica w wyglądzie skóry całkiem spora.
Kurcze no... jakbym znalazł coś konkretnego, to byłaby to motywacja, żeby ten olej pić dłużej niż 2-3 tygodnie, bo chyba tyle najdłużej wytrzymałem. A to jedna z tych rzeczy, które warto brać codziennie do końca życia.
Po żelazie mam te same objawy, co kiedyś, czyli ledwo patrzę na oczy ze zmęczenia, najchętniej położyłbym się do łóżka i leżał cały dzień. Mam wątpliwości, czy to naprawdę kwestia kwasu foliowego. Jak, gdzie, jakim cudem, reakcja zmęczenia po żelazie tłumaczona jest tym, że organizm zużywa kwas foliowy na produkcję krwinek. Ale ja miesiąc temu jeszcze brałem co drugi dzień końskie dawki żelaza, jasne, zapasów w wątrobie nie uzupełniłem, ale nie ma opcji, żebym miał anemię!
Druga hipoteza, czemu ludzie tak się czują jak zombie po żelazie, to było zalanie organizmu wolnymi rodnikami.
No zobaczymy, na jedno i drugie mam w szafie radę.



