10-28-2023, 08:20 PM
(a potem dziwię się, że nie mogę info znaleźć o tym, jakie suple brałem w danym okresie)
Masakra jeśli chodzi o siłę pleców, pamiętam, jak mogłem podciągnąć się 12-15 razy. No, może trochę mniej, jeśli pilnowałbym idealnej formy.
Teraz mam problem z JEDNYM podciągnięciem, dziś robiłem negatywne, czyli łapałem się drążka, podskakiwałem i powoli opadałem. Sporo winy jest pewnie w tym, że mam zbyt mocno rozbudowane bicki w stosunku do pleców i one przejmują sporo pracy, w efekcie plecy jeszcze bardziej zostają w tyle, bo podciągając się jeszcze mocniej ćwiczę bicepsy.
Jeden z powodów, dla których myślę o założeniu wyciągu. No ale raz, że koszty, dwa, dziury w ścianie, trzy, to coś, co jest już na stałe, ani przestawić, ani nic. I to wszystko dla jednego tylko ćwiczenia. Można też dodać ryzyko, że rozwalę tę gównościankę gipsową, jak dołożę za dużo kilogramów. No ale imitacja ścianki wspinaczkowej się trzyma przez te wszystkie lata, nie odpadła, a to na pewno miało większe obciążenia, niż miałby wyciąg.
Hmm, a jakby tak po prostu gumę gimnastyczną przypiąć do drążka... albo zaczepić o tę ściankę wspinaczkową, bym nie musiał drzwi otwierać za każdym razem, jak chcę poćwiczyć. Czy nawet pierścień do ściany przymocować. Ile to kilogramów by musiało trzymać?
https://www.youtube.com/watch?v=LaaVZ7u0...roneNation
takie coś, tzn ten zakres ruchu. Próbowałem z hantlem, ale jakoś krzywo mi to wychodzi, nie czuję izolacji pleców, wszystko się sypie w ostatniej fazie. Jakby stać i prostą ręką ciągnąć w dół gumę gimnastyczną, powinno być wygodniej.
Masakra jeśli chodzi o siłę pleców, pamiętam, jak mogłem podciągnąć się 12-15 razy. No, może trochę mniej, jeśli pilnowałbym idealnej formy.
Teraz mam problem z JEDNYM podciągnięciem, dziś robiłem negatywne, czyli łapałem się drążka, podskakiwałem i powoli opadałem. Sporo winy jest pewnie w tym, że mam zbyt mocno rozbudowane bicki w stosunku do pleców i one przejmują sporo pracy, w efekcie plecy jeszcze bardziej zostają w tyle, bo podciągając się jeszcze mocniej ćwiczę bicepsy.
Jeden z powodów, dla których myślę o założeniu wyciągu. No ale raz, że koszty, dwa, dziury w ścianie, trzy, to coś, co jest już na stałe, ani przestawić, ani nic. I to wszystko dla jednego tylko ćwiczenia. Można też dodać ryzyko, że rozwalę tę gównościankę gipsową, jak dołożę za dużo kilogramów. No ale imitacja ścianki wspinaczkowej się trzyma przez te wszystkie lata, nie odpadła, a to na pewno miało większe obciążenia, niż miałby wyciąg.
Hmm, a jakby tak po prostu gumę gimnastyczną przypiąć do drążka... albo zaczepić o tę ściankę wspinaczkową, bym nie musiał drzwi otwierać za każdym razem, jak chcę poćwiczyć. Czy nawet pierścień do ściany przymocować. Ile to kilogramów by musiało trzymać?
https://www.youtube.com/watch?v=LaaVZ7u0...roneNation
takie coś, tzn ten zakres ruchu. Próbowałem z hantlem, ale jakoś krzywo mi to wychodzi, nie czuję izolacji pleców, wszystko się sypie w ostatniej fazie. Jakby stać i prostą ręką ciągnąć w dół gumę gimnastyczną, powinno być wygodniej.



