10-27-2023, 11:32 PM
O, ciśnienie 120 na 85. Bardzo mi się takie podoba, zwłaszcza że niedawno miałem 160/x. Za to tętno ponad 90, to już gorzej. Może z niewyspania, a może czynnik podnoszący tętno to jednocześnie czynnik nie pozwalający spać?
Niedawno jod używałem, właśnie. Może dlatego nie mogę spać, może tarczyca szaleje. Kolejny czynnik, który powinienem śledzić, a zapominam. Już któryś raz łapię się na tym, że po jodzie mam chyba okresy bezsenności i nerwowości.
Miałem swego czasu zrobić długą, miesięczną terapię karnityną 3 razy dziennie, co powinno całkowicie uspokoić nadczynność tarczycy, jeśli takowa jest. I jakoś zaraz na drugi dzień rozlałem kilka mililitrów jodu na materac, prawie idealnie tam, gdzie trzymam głowę gdy śpię
Jest takie badanie, na liniach komórkowych co prawda, ale
"The results provide evidence that simvastatin induced MPT and cell necrosis were sensitive to either l-carnitine or piracetam in a dose-dependent fashion and mediated by additive mechanisms. When combined, l-carnitine and piracetam acted at concentrations significantly lower than they act individually."
przynajmniej jeden z efektów piracetamu jest ZNACZNIE wzmacniany przez obecność karnityny.
Cholina jest też dużo lepiej przyswajana, jeśli jest obecna karnityna, o ile czegoś nie pomieszałem (może jest odwrotnie, tzn karnityna jest lepiej przyswajalna z choliną, nie chce mi się szukać).
Zarówno w 2010, jak i w 2020 karnityna była obecna, w sporych dawkach. Miałem brać kwas alfa liponowy, który się z piracetamem ładnie uzupełnia, a on z kolei już na 100% ma działanie synergiczne z karnityną.
Innymi słowy, wypróbuję większe dawki karnityny przez następne kilka dni. Może ona się jakoś z piracetamem uzupełnia, może wyciszy mi tarczycę.
Na reddicie część ludzi poleca karnitynę jako najlepszy nootrop, jaki kiedykolwiek brali. Tylko w dawce tak z 5 do 10 razy wyższej niż to, co ja stosowałem
No i to cholerne TMAO...
A ogólnie jeśli chodzi o efekty piracetamu, chyba bez zmian. Ciężko ocenić, czy jest zmiana w samopoczuciu, może była na plus i się utrzymuje, a ja się do niej przyzwyczaiłem. Niby mam wrażenie, że lepiej mi się jeździ samochodem, lepiej pisze na klawiaturze, jakaś trochę większa kontrola palców, trochę mniej "mgły umysłowej", ale bez fajerwerków. Na pewno nie ma tego uczucia, które miałem w 2020, gdy nagle zacząłem "czuć" pianino.
Najpierw nałożyła się ta ni to choroba, ni to alergia, gdzie tydzień chodziłem do tyłu, teraz od tygodnia się nie wyspałem porządnie, kto wie, może gdyby nie piracetam, to te dwie rzeczy całkowicie by mnie złamały, a teraz pomimo tego niewyspania, normalnie sobie pracuję?
Niedawno jod używałem, właśnie. Może dlatego nie mogę spać, może tarczyca szaleje. Kolejny czynnik, który powinienem śledzić, a zapominam. Już któryś raz łapię się na tym, że po jodzie mam chyba okresy bezsenności i nerwowości.
Miałem swego czasu zrobić długą, miesięczną terapię karnityną 3 razy dziennie, co powinno całkowicie uspokoić nadczynność tarczycy, jeśli takowa jest. I jakoś zaraz na drugi dzień rozlałem kilka mililitrów jodu na materac, prawie idealnie tam, gdzie trzymam głowę gdy śpię

Jest takie badanie, na liniach komórkowych co prawda, ale
"The results provide evidence that simvastatin induced MPT and cell necrosis were sensitive to either l-carnitine or piracetam in a dose-dependent fashion and mediated by additive mechanisms. When combined, l-carnitine and piracetam acted at concentrations significantly lower than they act individually."
przynajmniej jeden z efektów piracetamu jest ZNACZNIE wzmacniany przez obecność karnityny.
Cholina jest też dużo lepiej przyswajana, jeśli jest obecna karnityna, o ile czegoś nie pomieszałem (może jest odwrotnie, tzn karnityna jest lepiej przyswajalna z choliną, nie chce mi się szukać).
Zarówno w 2010, jak i w 2020 karnityna była obecna, w sporych dawkach. Miałem brać kwas alfa liponowy, który się z piracetamem ładnie uzupełnia, a on z kolei już na 100% ma działanie synergiczne z karnityną.
Innymi słowy, wypróbuję większe dawki karnityny przez następne kilka dni. Może ona się jakoś z piracetamem uzupełnia, może wyciszy mi tarczycę.
Na reddicie część ludzi poleca karnitynę jako najlepszy nootrop, jaki kiedykolwiek brali. Tylko w dawce tak z 5 do 10 razy wyższej niż to, co ja stosowałem
No i to cholerne TMAO...A ogólnie jeśli chodzi o efekty piracetamu, chyba bez zmian. Ciężko ocenić, czy jest zmiana w samopoczuciu, może była na plus i się utrzymuje, a ja się do niej przyzwyczaiłem. Niby mam wrażenie, że lepiej mi się jeździ samochodem, lepiej pisze na klawiaturze, jakaś trochę większa kontrola palców, trochę mniej "mgły umysłowej", ale bez fajerwerków. Na pewno nie ma tego uczucia, które miałem w 2020, gdy nagle zacząłem "czuć" pianino.
Najpierw nałożyła się ta ni to choroba, ni to alergia, gdzie tydzień chodziłem do tyłu, teraz od tygodnia się nie wyspałem porządnie, kto wie, może gdyby nie piracetam, to te dwie rzeczy całkowicie by mnie złamały, a teraz pomimo tego niewyspania, normalnie sobie pracuję?



