10-24-2023, 10:40 PM
Zrezygnowałem póki co z wieczornej dawki piracetamu, bo po prostu nie dam rady funkcjonować, jeśli się nie wyśpię.
Jeszcze jedna rzecz, o której oczywiście zapomniałem, potas. Jedna forumowiczka miała po potasie (i 10 innych rzeczach) powrót obłączków, potas też w jednym badaniu pomagał na zespół niespokojnych nóg. U szczurów niedobór potasu zwiększał poziom noradrenaliny o kilkaset procent.
https://healthunlocked.com/rlsuk/posts/1...te-and-rls
tu jest "raport" usera jakiegoś forum, który 2 miesiące brał potas na zespół niespokojnych nóg, zero efektu
To badanie, gdzie każdego wyleczono potasem jest mocno podejrzane, chociażby z powodu mikroskopijnych dawek, jakie tam zastosowano. Już to chyba wklejałem, ale bardzo dobry link, porównanie badania klinicznego w jakimś dumbfuckistanie, gdzie 100% pacjentów wyleczono, vs próba zrobiona przez gościa, gdzie też 100% (czyli jedna osoba) miała identyczny efekt, tzn u każdego była zerowa poprawa, nawet lekkie pogorszenie.
To bardzo dobra lekcja, nie ufać pojedynczym badaniom, owszem, robić to co tam wyszło, jeśli to tanie, nie obciążające czasowo i bez ryzyka dla zdrowia, ale nie stawiać wszystkiego na jedną kartę.
Kurcze, najgorsze to że nie wiem, co konkretnie u mnie odpowiada za te okresy bezsenności. Podniesiona adrenalina? Coś z kwasem glutaminowym? Brak wydzielania melatoniny? Zbyt wysoka serotonina? Podniesiony poziom hormonów tarczycy? Niektórych z tych rzeczy nawet nie ma jak zbadać, bez robienia trepanacji czaszki. Trzeba brać suple / leki i obserwować reakcję. Zarówno magnez, jak i tyrozyna podnoszą poziom noradrenaliny i wywołują u mnie silną bezsenność. Ale miedź powinna podnosić ją jeszcze bardziej, a cynk obniżać.
Może jednak ta miedź jest tutaj przypadkiem? Trzy razy brałem, dwa razy pomogła, raz było po niej jeszcze gorzej. Czyli trochę jakby to, co się działo, było od niej niezależne.
Może to wpływ miedzi na gospodarkę żelazem? I tak naprawdę pomogło mi wysycanie żelazem, a ona jedynie umożliwiła jego wykorzystanie?
Jeszcze sprawdźmy potas...
Brałem go przed poprawą 10 września, nawet o tym wspomniałem zastanawiając się, co pomogło
"Pff, wracam do magnezu pod osłoną potasu i B1 i dorzucę jeszcze inozytol. Gorzej z bezsennością nie będzie." - to 23 lipca 2022
"Iiiii w końcu przespałem całą noc, tylko raz się budząc."
to 29 lipca
Najgorzej, że potasu nie można jakoś wygodnie brać, trzeba odmierzać kilka gramów cytrynianu, cała kopiasta łyżka, rozpuszczać w dużej porcji wody, pół szklanki to za mało, jak się przed snem wypije to potem człowiek budzi się, żeby się wysikać. Z kolei chlorek potasu mocno drażni żołądek.
No ale potas to jeden z lepszych supli ever. To coś, co statystycznie każdy powinien brać, w praktyce ludzie którzy mają w diecie dużo surowych warzyw i owoców nie muszą, ale ilu takich jest? To jedna z tych rzeczy, które na pewno nie zaszkodzą, a pomóc mogą, coś, co jakbym miał do tego cierpliwość, brałbym codziennie.
No to chlup. Do tego trochę tryptofanu i beta alaniny.
Jeszcze jedna rzecz, o której oczywiście zapomniałem, potas. Jedna forumowiczka miała po potasie (i 10 innych rzeczach) powrót obłączków, potas też w jednym badaniu pomagał na zespół niespokojnych nóg. U szczurów niedobór potasu zwiększał poziom noradrenaliny o kilkaset procent.
https://healthunlocked.com/rlsuk/posts/1...te-and-rls
tu jest "raport" usera jakiegoś forum, który 2 miesiące brał potas na zespół niespokojnych nóg, zero efektu
To badanie, gdzie każdego wyleczono potasem jest mocno podejrzane, chociażby z powodu mikroskopijnych dawek, jakie tam zastosowano. Już to chyba wklejałem, ale bardzo dobry link, porównanie badania klinicznego w jakimś dumbfuckistanie, gdzie 100% pacjentów wyleczono, vs próba zrobiona przez gościa, gdzie też 100% (czyli jedna osoba) miała identyczny efekt, tzn u każdego była zerowa poprawa, nawet lekkie pogorszenie. To bardzo dobra lekcja, nie ufać pojedynczym badaniom, owszem, robić to co tam wyszło, jeśli to tanie, nie obciążające czasowo i bez ryzyka dla zdrowia, ale nie stawiać wszystkiego na jedną kartę.
Kurcze, najgorsze to że nie wiem, co konkretnie u mnie odpowiada za te okresy bezsenności. Podniesiona adrenalina? Coś z kwasem glutaminowym? Brak wydzielania melatoniny? Zbyt wysoka serotonina? Podniesiony poziom hormonów tarczycy? Niektórych z tych rzeczy nawet nie ma jak zbadać, bez robienia trepanacji czaszki. Trzeba brać suple / leki i obserwować reakcję. Zarówno magnez, jak i tyrozyna podnoszą poziom noradrenaliny i wywołują u mnie silną bezsenność. Ale miedź powinna podnosić ją jeszcze bardziej, a cynk obniżać.
Może jednak ta miedź jest tutaj przypadkiem? Trzy razy brałem, dwa razy pomogła, raz było po niej jeszcze gorzej. Czyli trochę jakby to, co się działo, było od niej niezależne.
Może to wpływ miedzi na gospodarkę żelazem? I tak naprawdę pomogło mi wysycanie żelazem, a ona jedynie umożliwiła jego wykorzystanie?
Jeszcze sprawdźmy potas...
Brałem go przed poprawą 10 września, nawet o tym wspomniałem zastanawiając się, co pomogło
"Pff, wracam do magnezu pod osłoną potasu i B1 i dorzucę jeszcze inozytol. Gorzej z bezsennością nie będzie." - to 23 lipca 2022
"Iiiii w końcu przespałem całą noc, tylko raz się budząc."
to 29 lipca
Najgorzej, że potasu nie można jakoś wygodnie brać, trzeba odmierzać kilka gramów cytrynianu, cała kopiasta łyżka, rozpuszczać w dużej porcji wody, pół szklanki to za mało, jak się przed snem wypije to potem człowiek budzi się, żeby się wysikać. Z kolei chlorek potasu mocno drażni żołądek.
No ale potas to jeden z lepszych supli ever. To coś, co statystycznie każdy powinien brać, w praktyce ludzie którzy mają w diecie dużo surowych warzyw i owoców nie muszą, ale ilu takich jest? To jedna z tych rzeczy, które na pewno nie zaszkodzą, a pomóc mogą, coś, co jakbym miał do tego cierpliwość, brałbym codziennie.
No to chlup. Do tego trochę tryptofanu i beta alaniny.



