10-23-2023, 09:38 PM
https://aocs.onlinelibrary.wiley.com/doi...m%3Apubmed
Może w tym kierunku, szczury przy niedoborze miedzi miały tylko połowę stężenia kwasu oleopalmitynowego we krwi. Jego niski poziom jest z kolei powiązany z bezsennością.
Może też być z melatoniną coś, bo miedź jest niezbędna do jej syntezy.
Kiedyś wygrzebałem badania, z których wynika, że zarówno niedobór miedzi będzie blokować przyswajanie wapnia, jak i w drugą stronę, niski poziom wapnia w diecie utrudni przyswojenie miedzi.
Miedź to moje nemezis, nigdy nie będę chyba miał pewności, czy mam niedobory, czy może odwrotnie, nadmiar. Bywały okresy, gdy żarłem ją w dawce 300-500% zapotrzebowania przez chyba kilka tygodni, ale co, jeśli faktycznie nie przyswaja się, jeśli np brakuje w diecie wapnia? Z drugiej strony, jej nadmiar może solidnie namieszać zwłaszcza w mózgu. Jakby nie to, po prostu zeżarłbym gigadawkę i miał spokój.
Sprzęt do ćwiczeń sprawia się bardzo dobrze, w końcu mogę się położyć na ławeczce z hantlami, przez co mogę bawić się w wyciskanie w zasadzie dowolnego ciężaru. W końcu mogę wygodnie robić tricepsy zza głowy leżąc. Prasa do nóg... no nie wiem, niby 120 kg deklarowanej wytrzymałości, ale nie widzę tego. Ona nie wygląda na solidną konstrukcję. Póki co 25 kg na serię plus potem to samo 25 kg na jedną tylko nogę, zobaczymy, czy będą zakwasy i czy będą potem boleć kolana.
Plan jest taki, żeby kolana wzmocnić tym urządzeniem do stanu, w którym będę mógł normalnie robić przysiady ze sztangą. Może na tyle starczy, zanim się rozsypie.
Na dwugłowe na pewno starczy do końca świata i o jeden dzień dłużej, 15 kg to już duże obciążenie. Dwugłowe dość mocno bolały mnie zawsze po bieganiu, co oznacza, że są zbyt słabe w stosunku do innych mięśni i za słabo rozciągnięte, od 3 lat codziennie je rozciągam i ani jednego dnia chyba nie pominąłem, no ale oprócz tego trzeba też siłowy, a bez tego urządzenia co kupiłem nie dało się za bardzo robić treningu siłowego dwugłowego uda.
Jak wynosiłem śmieci po remoncie, chyba sobie naderwałem ten mięsień przedramienia wspomagający pracę bicepsów, bolało dziś. Tych śmieci było z 200 kg w sumie i w większości bardzo niewygodnych.
Może w tym kierunku, szczury przy niedoborze miedzi miały tylko połowę stężenia kwasu oleopalmitynowego we krwi. Jego niski poziom jest z kolei powiązany z bezsennością.
Może też być z melatoniną coś, bo miedź jest niezbędna do jej syntezy.
Kiedyś wygrzebałem badania, z których wynika, że zarówno niedobór miedzi będzie blokować przyswajanie wapnia, jak i w drugą stronę, niski poziom wapnia w diecie utrudni przyswojenie miedzi.
Miedź to moje nemezis, nigdy nie będę chyba miał pewności, czy mam niedobory, czy może odwrotnie, nadmiar. Bywały okresy, gdy żarłem ją w dawce 300-500% zapotrzebowania przez chyba kilka tygodni, ale co, jeśli faktycznie nie przyswaja się, jeśli np brakuje w diecie wapnia? Z drugiej strony, jej nadmiar może solidnie namieszać zwłaszcza w mózgu. Jakby nie to, po prostu zeżarłbym gigadawkę i miał spokój.
Sprzęt do ćwiczeń sprawia się bardzo dobrze, w końcu mogę się położyć na ławeczce z hantlami, przez co mogę bawić się w wyciskanie w zasadzie dowolnego ciężaru. W końcu mogę wygodnie robić tricepsy zza głowy leżąc. Prasa do nóg... no nie wiem, niby 120 kg deklarowanej wytrzymałości, ale nie widzę tego. Ona nie wygląda na solidną konstrukcję. Póki co 25 kg na serię plus potem to samo 25 kg na jedną tylko nogę, zobaczymy, czy będą zakwasy i czy będą potem boleć kolana.
Plan jest taki, żeby kolana wzmocnić tym urządzeniem do stanu, w którym będę mógł normalnie robić przysiady ze sztangą. Może na tyle starczy, zanim się rozsypie.
Na dwugłowe na pewno starczy do końca świata i o jeden dzień dłużej, 15 kg to już duże obciążenie. Dwugłowe dość mocno bolały mnie zawsze po bieganiu, co oznacza, że są zbyt słabe w stosunku do innych mięśni i za słabo rozciągnięte, od 3 lat codziennie je rozciągam i ani jednego dnia chyba nie pominąłem, no ale oprócz tego trzeba też siłowy, a bez tego urządzenia co kupiłem nie dało się za bardzo robić treningu siłowego dwugłowego uda.
Jak wynosiłem śmieci po remoncie, chyba sobie naderwałem ten mięsień przedramienia wspomagający pracę bicepsów, bolało dziś. Tych śmieci było z 200 kg w sumie i w większości bardzo niewygodnych.



