10-22-2023, 01:20 PM
Tak jeszcze myślę, czy przypadkiem wysoka podaż białka, zwłaszcza BCAA, nie wpłynie na równowagę współczulny vs przywspółczulny. Przywspółczulny to "odpoczywaj i rośnij", współczulny raczej oszczędza zapasy. Jeśli tych zapasów brakuje, organizm może wyłączać mechanizmy regeneracji. Nie widzę żadnych badań nad ten temat, ani na plus ani na minus, ale wydaje się logiczne.
Białko serwatkowe potaniało już na tyle, że można chyba sobie pozwolić na suplementację, jest już tańsze od "normalnego" jedzenia, jeśli przeliczymy cenę za gram czystego białka. W 2020 było po 22 zł, potem ponad 60, teraz poniżej 40. Oczywiście zwykłe żarcie zawiera też witaminy, minerały, błonnik i całą resztę, więc dalej wpc jest gorszym wyjściem, ale jeśli chodzi o poprawę statusu czystego białka to jest OK.
W 2010 jadłem bardzo dużo białka, w 2020 brałem HMB, które jest niejako wzmocnioną wersją BCAA. Nie prowadziłem wtedy pamiętnika, ale kilka miesięcy przed okresem poprawy kupiłem dużo odżywki białkowej i żarłem, jak znam siebie, mogło leżeć w szafie przez te miesiące i zacząłem regularnie brać razem z piracetamem. Może to się jakoś zazębia?
Niedługo trzeba zamówienie zrobić, kończy się kwas alfa liponowy, który powinno się brać codziennie (znaczne zmniejszenie ryzyka chorób nowotworowych), to może przy okazji zamówiłbym też białko serwatkowe i BCAA. Niby sporo to kosztuje, ale białko jest jak za darmo, biorąc po uwagę, że jest w cenie normalnego jedzenia. No i za kilka dni mam rozmowę o nową pracę, co prawda jakiś drobny ułamek etatu, ale zawsze to parę zł wpadnie.
Zobaczę, jak organizm zareaguje na resztkę BCAA i HMB, dorzucę też glutaminę.
Białko serwatkowe potaniało już na tyle, że można chyba sobie pozwolić na suplementację, jest już tańsze od "normalnego" jedzenia, jeśli przeliczymy cenę za gram czystego białka. W 2020 było po 22 zł, potem ponad 60, teraz poniżej 40. Oczywiście zwykłe żarcie zawiera też witaminy, minerały, błonnik i całą resztę, więc dalej wpc jest gorszym wyjściem, ale jeśli chodzi o poprawę statusu czystego białka to jest OK.
W 2010 jadłem bardzo dużo białka, w 2020 brałem HMB, które jest niejako wzmocnioną wersją BCAA. Nie prowadziłem wtedy pamiętnika, ale kilka miesięcy przed okresem poprawy kupiłem dużo odżywki białkowej i żarłem, jak znam siebie, mogło leżeć w szafie przez te miesiące i zacząłem regularnie brać razem z piracetamem. Może to się jakoś zazębia?
Niedługo trzeba zamówienie zrobić, kończy się kwas alfa liponowy, który powinno się brać codziennie (znaczne zmniejszenie ryzyka chorób nowotworowych), to może przy okazji zamówiłbym też białko serwatkowe i BCAA. Niby sporo to kosztuje, ale białko jest jak za darmo, biorąc po uwagę, że jest w cenie normalnego jedzenia. No i za kilka dni mam rozmowę o nową pracę, co prawda jakiś drobny ułamek etatu, ale zawsze to parę zł wpadnie.
Zobaczę, jak organizm zareaguje na resztkę BCAA i HMB, dorzucę też glutaminę.



