10-19-2023, 11:30 PM
...no kurde, rosną! Jednak pojawia się też na serdecznym, ledwo bo ledwo, ale wyłazi.
2010 - poprawa po tym, jak zacząłem żreć megadawki choliny oraz do tego różne dziwne rzeczy, w tym żeńszeń, mocno oddziałujący na acetylocholinę. Testowałem potem jedno i drugie, ale nigdy razem, bo nie za bardzo ogarniałem tę zależność.
https://www.spandidos-publications.com/1....2019.9972
tu omawiają rolę żeńszenia w zwiększaniu stężenia acetylocholiny, poprzez blokowanie jej rozpadu. Swoją droga, to byłby niezły myk, połączyć żeńszeń z piracetamem.
w 2020 brałem piracetam i cholinę, to w zasadzie powinno wystarczyć, przy założeniu, że obłączki teraz będą mi dalej rosły, co będzie niejako dowodem na skuteczność piracetamu.
No i jest te kilka artykułów, gdzie opisują zanik obłączków przy porażeniu nerwów przywspółczulnych, czyli czymś bardzo podobnym do niedoboru acetylocholiny. Gównoartykuły na gównostronkach, no ale jednak są, dwa różne.
Wszystko trzyma się kupy.
Piracetam ma bardzo dużo innych działań, żeby wyizolować czynnik, przydałby się królik doświadczalny, który będzie brał hupercynę A i jakieś źródło choliny, najlepiej alpha-GPC. Poprawa obłączków po takiej mieszance byłaby dość twardym dowodem, bo te dwie rzeczy działają chyba tylko na acetylocholinę, a więc tym samym na przywspółczulny układ nerwowy. Alpha-GPC nawet kiedyś sprawdzałem, zerowy efekt, ale nie jestem pewien, czy to co kupiłem zawierało substancję aktywną.
Dla porównania, piracetam działa też na mitochondria, tarczycę, naczynia krwionośne, błony komórkowe krwinek...
Pozostaje pytanie, czemu mi się tak nagle trafiło? Jakaś choroba, która pośrednio wpływa na acetylocholinę? Ta sama, która wywołała objaw Terry'ego? Geny, które dopóki byłem relatywnie młody, dawały jedynie objawy ADHD, ale po przekroczeniu pewnego wieku organizm przestał nadążać? Po prostu nerwica? Chroniczna alergia?
Brać piracetam, obserwować, wykorzystać tę falę energii żeby pozmieniać parę rzeczy w życiu.
I niedługo trzeba będzie do żelaza wrócić, ale to jak miną wszelkie objawy przeziębienia. Żelazo jest idealną wręcz pożywką dla bakterii, nawet przy wirusowych infekcjach są wtórne zakażenia bakteryjne.
2010 - poprawa po tym, jak zacząłem żreć megadawki choliny oraz do tego różne dziwne rzeczy, w tym żeńszeń, mocno oddziałujący na acetylocholinę. Testowałem potem jedno i drugie, ale nigdy razem, bo nie za bardzo ogarniałem tę zależność.
https://www.spandidos-publications.com/1....2019.9972
tu omawiają rolę żeńszenia w zwiększaniu stężenia acetylocholiny, poprzez blokowanie jej rozpadu. Swoją droga, to byłby niezły myk, połączyć żeńszeń z piracetamem.
w 2020 brałem piracetam i cholinę, to w zasadzie powinno wystarczyć, przy założeniu, że obłączki teraz będą mi dalej rosły, co będzie niejako dowodem na skuteczność piracetamu.
No i jest te kilka artykułów, gdzie opisują zanik obłączków przy porażeniu nerwów przywspółczulnych, czyli czymś bardzo podobnym do niedoboru acetylocholiny. Gównoartykuły na gównostronkach, no ale jednak są, dwa różne.
Wszystko trzyma się kupy.
Piracetam ma bardzo dużo innych działań, żeby wyizolować czynnik, przydałby się królik doświadczalny, który będzie brał hupercynę A i jakieś źródło choliny, najlepiej alpha-GPC. Poprawa obłączków po takiej mieszance byłaby dość twardym dowodem, bo te dwie rzeczy działają chyba tylko na acetylocholinę, a więc tym samym na przywspółczulny układ nerwowy. Alpha-GPC nawet kiedyś sprawdzałem, zerowy efekt, ale nie jestem pewien, czy to co kupiłem zawierało substancję aktywną.
Dla porównania, piracetam działa też na mitochondria, tarczycę, naczynia krwionośne, błony komórkowe krwinek...
Pozostaje pytanie, czemu mi się tak nagle trafiło? Jakaś choroba, która pośrednio wpływa na acetylocholinę? Ta sama, która wywołała objaw Terry'ego? Geny, które dopóki byłem relatywnie młody, dawały jedynie objawy ADHD, ale po przekroczeniu pewnego wieku organizm przestał nadążać? Po prostu nerwica? Chroniczna alergia?
Brać piracetam, obserwować, wykorzystać tę falę energii żeby pozmieniać parę rzeczy w życiu.
I niedługo trzeba będzie do żelaza wrócić, ale to jak miną wszelkie objawy przeziębienia. Żelazo jest idealną wręcz pożywką dla bakterii, nawet przy wirusowych infekcjach są wtórne zakażenia bakteryjne.



