10-17-2023, 08:56 PM
Zrywam tapety i resztę szmelcu w tym moim "czymś", co miałem w rogu pokoju. Tam były ściany wyłożone styropianem i pianką akustyczną, tak że trochę tego jest. Od niektórych fragmentów ścian wyraźnie jedzie grzybem, kicham jak za długo robię, a miejsca, gdzie kurz dotknie skóry, dostają czerwonych plam z bąblami jak po pokrzywie, tylko że nie piecze, swędzi jak cholera. To wszystko musiało latać po pokoju i dostawać się do płuc, powodując ciągłą lekką reakcję alergiczną, trzymającą organizm w stanie ciągłej "walki" z niby-infekcją, bo tym jest chroniczna alergia.
Do poniedziałku trzymam kurkuminę, glukozaminę i chondroitynę, jak nie będzie zmiany w objawie Terry'ego to próbuję melatoninę. Do tego cały czas cynk, B6 i omega 6.
Oczywiście trzymam się piracetamu i choliny, mam zapas na niecałe 2 miesiące.
Do poniedziałku trzymam kurkuminę, glukozaminę i chondroitynę, jak nie będzie zmiany w objawie Terry'ego to próbuję melatoninę. Do tego cały czas cynk, B6 i omega 6.
Oczywiście trzymam się piracetamu i choliny, mam zapas na niecałe 2 miesiące.



