10-15-2023, 10:56 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-15-2023, 11:04 PM przez tomakin.)
https://www.jstage.jst.go.jp/article/ihj...6-534/_pdf
co ta glukozamina... no wyraźnie zmienił się jeden tylko parametr, za to parametr najważniejszy. Rozszerzanie i zwężanie drobnych naczynek krwionośnych. Dokładnie to, co stoi za patologią objawu Terrye'go.
Czy zmiana była na tyle duża, by dało się to zaobserwować, patrząc na paznokcie? Czy było tak, że wyraźna zmiana jest widoczna w średniej badanych, za to u niektórych była zerowa (czy nawet pogorszenie), ale u części bardzo duża?
I co z tymi badaniami nad chondroityną, gdzie gość zaklinał się, że przepływ krwi zwiększał się o dziesiątki procent w kilka dni? Nigdy potem tych badań nie powtórzono, nie wiemy więc, czy sobie nie zmyślał, nie wykazano, że działa, nie wykazano też, że nie działa. Dobre wyniki uzyskano na zwierzętach, ale to tyle.
Kurcze no, objaw Terry'ego znikł mi wtedy całkowicie, jak zacząłem brać wszystko naraz. Któraś rzecz, albo mieszanka kilku miała wpływ na obkurcz drobnych naczynek krwionośnych, nie wiadomo, na co konkretnie zadziałała, bo mechanizm objawu to wiele zazębiających się ze sobą mniejszych rzeczy. Nadmiar tlenków azotu w jelitach, rozszerzenie żyły wrotnej, zwiększenie oporu przepływu krwi w wątrobie, to wszystko zwiększa nacisk krwi na naczynka wymuszając ich rozszerzenie. Wreszcie same naczynka, mogą być komórki mięśniowe, bo to one odpowiadają za obkurcz (za słaby w jednym miejscu, albo za silny w innym), mogą być komórki nerwowe, bo to one wysyłają sygnały do mięśni.
Czy ja wtedy lizyny nie brałem? Ona może bardzo silnie zablokować tlenki azotu. (sprawdziłem, lizynę brałem 15 czerwca, poprawa była jakoś miesiąc później)
Melatonina, kolejna rzecz na liście do sprawdzenia, bo też mocno wpływa na procesy rozszerzania i obkurczania drobnych naczynek krwionośnych.
Kombinuję, bo obłączki rosną przez wiele miesięcy, a objaw Terry'ego znikł mi wtedy w kilka dni. Tu można bezpośrednio i szybko obserwować wyniki. Fajnie by było połączyć to z piracetamem, co powinno spotęgować jego działanie, zwiększając dopływ krwi do komórek nerwowych.
No zobaczymy czy chondroityna i glukozamina coś zmienią w kilka dni, jak nie to może melatoninę spróbuję.
Piracetam cały czas biorę, razem z dużymi dawkami choliny.
co ta glukozamina... no wyraźnie zmienił się jeden tylko parametr, za to parametr najważniejszy. Rozszerzanie i zwężanie drobnych naczynek krwionośnych. Dokładnie to, co stoi za patologią objawu Terrye'go.
Czy zmiana była na tyle duża, by dało się to zaobserwować, patrząc na paznokcie? Czy było tak, że wyraźna zmiana jest widoczna w średniej badanych, za to u niektórych była zerowa (czy nawet pogorszenie), ale u części bardzo duża?
I co z tymi badaniami nad chondroityną, gdzie gość zaklinał się, że przepływ krwi zwiększał się o dziesiątki procent w kilka dni? Nigdy potem tych badań nie powtórzono, nie wiemy więc, czy sobie nie zmyślał, nie wykazano, że działa, nie wykazano też, że nie działa. Dobre wyniki uzyskano na zwierzętach, ale to tyle.
Kurcze no, objaw Terry'ego znikł mi wtedy całkowicie, jak zacząłem brać wszystko naraz. Któraś rzecz, albo mieszanka kilku miała wpływ na obkurcz drobnych naczynek krwionośnych, nie wiadomo, na co konkretnie zadziałała, bo mechanizm objawu to wiele zazębiających się ze sobą mniejszych rzeczy. Nadmiar tlenków azotu w jelitach, rozszerzenie żyły wrotnej, zwiększenie oporu przepływu krwi w wątrobie, to wszystko zwiększa nacisk krwi na naczynka wymuszając ich rozszerzenie. Wreszcie same naczynka, mogą być komórki mięśniowe, bo to one odpowiadają za obkurcz (za słaby w jednym miejscu, albo za silny w innym), mogą być komórki nerwowe, bo to one wysyłają sygnały do mięśni.
Czy ja wtedy lizyny nie brałem? Ona może bardzo silnie zablokować tlenki azotu. (sprawdziłem, lizynę brałem 15 czerwca, poprawa była jakoś miesiąc później)
Melatonina, kolejna rzecz na liście do sprawdzenia, bo też mocno wpływa na procesy rozszerzania i obkurczania drobnych naczynek krwionośnych.
Kombinuję, bo obłączki rosną przez wiele miesięcy, a objaw Terry'ego znikł mi wtedy w kilka dni. Tu można bezpośrednio i szybko obserwować wyniki. Fajnie by było połączyć to z piracetamem, co powinno spotęgować jego działanie, zwiększając dopływ krwi do komórek nerwowych.
No zobaczymy czy chondroityna i glukozamina coś zmienią w kilka dni, jak nie to może melatoninę spróbuję.
Piracetam cały czas biorę, razem z dużymi dawkami choliny.



