10-10-2023, 08:47 PM
No i zdrowy. Cholera wie, co to było, infekcja czy alergia. Trochę nie w porę, bo czy przy infekcji, czy przy alergii wszystko się w organizmie przestawia, a obserwuję cały czas czy będą efekty piracetamu.
Ooo, grzać zaczęli, czyli w samą porę pomalowałem kaloryfer, w tym od środka, gdzie było najwięcej kurzu i syfu.
I tak kminię, na ile to efekt placebo, a na ile faktycznie coś się poprawia i zmieniam pomału drobne elementy życia. Nowa podkładka pod myszkę (pierdoła, ale też czekała ileś lat), nowe prześcieradło próbowałem kupić, w żadnym sklepie nie ma na rozmiar mojego materaca, a byłem w jysku, leroy, kauflandzie, auchan i biedronce. Jutro, jak dobrze pójdzie, uprzątnę tę kupę makulatury spod pianina i zrobię porządek w szafce na gazety, co też latami czeka na swój wielki dzień.
Nawet jeśli to placebo, jeśli oczekuję, że piracetam coś zmieni i dlatego tak się zachowuję, to dobrze, niech to trwa.
Żelaza dalej nie biorę, nie powinno się podczas infekcji, niech się spokojnie wyrówna poziom substancji które będą wykorzystywane podczas uzupełniania.
Sen dalej bardzo dobrze, chociaż gdy wezmę 20k witaminy D3, to potem się budzę nad ranem i mam problem z ponownym zaśnięciem. Gdzieś w tym musi być problem, na linii magnez - wapń - D3, bo najmniejsze zmiany w tym układzie doprowadzały do bezsenności. Ale liczę, że jak podniosę ferrytynę o jeszcze 50-100 jednostek, to wszystko się wyrówna. Może właśnie żelazo było tym brakującym elementem, wywalającym dopaminę.
Ooo, grzać zaczęli, czyli w samą porę pomalowałem kaloryfer, w tym od środka, gdzie było najwięcej kurzu i syfu.
I tak kminię, na ile to efekt placebo, a na ile faktycznie coś się poprawia i zmieniam pomału drobne elementy życia. Nowa podkładka pod myszkę (pierdoła, ale też czekała ileś lat), nowe prześcieradło próbowałem kupić, w żadnym sklepie nie ma na rozmiar mojego materaca, a byłem w jysku, leroy, kauflandzie, auchan i biedronce. Jutro, jak dobrze pójdzie, uprzątnę tę kupę makulatury spod pianina i zrobię porządek w szafce na gazety, co też latami czeka na swój wielki dzień.
Nawet jeśli to placebo, jeśli oczekuję, że piracetam coś zmieni i dlatego tak się zachowuję, to dobrze, niech to trwa.
Żelaza dalej nie biorę, nie powinno się podczas infekcji, niech się spokojnie wyrówna poziom substancji które będą wykorzystywane podczas uzupełniania.
Sen dalej bardzo dobrze, chociaż gdy wezmę 20k witaminy D3, to potem się budzę nad ranem i mam problem z ponownym zaśnięciem. Gdzieś w tym musi być problem, na linii magnez - wapń - D3, bo najmniejsze zmiany w tym układzie doprowadzały do bezsenności. Ale liczę, że jak podniosę ferrytynę o jeszcze 50-100 jednostek, to wszystko się wyrówna. Może właśnie żelazo było tym brakującym elementem, wywalającym dopaminę.



