03-23-2021, 05:09 AM
Nie daje mi spokoju, czemu suplementacja niacyną podnosiła poziom NAD+ liniowo, na przestrzeni wielu miesięcy. Organizm nie potrafi tego magazynować. To, co zostanie wytworzone, znika w ciągu dosłownie godzin, a mimo to poziom w tkankach rósł stopniowo.
Do głowy przychodzą mi dwa rozwiązania tej zagadki. Pierwsze, banalne, ktoś oszukiwał przy próbie klinicznej i zmyślił wyniki. Drugie, regularna suplementacja sprawiła, że organizm mógł oszczędzić INNE substancje, niezbędne do prawidłowej pracy mitochondriów, przez co nie zużywał NAD+ tak szybko, jak przedtem. Ewentualnie mógł rozwinąć szlaki metaboliczne czy na przykład usprawnić funkcje wątroby. A, jest jeszcze opcja, że coś tam źle przeczytałem.
A jako że jedną z funkcji NAD+ miało być wspomaganie pracy mitochondriów, będę musiał przejrzeć serwisy medyczne szukając zdjęć rąk ludzi z zespołem niewydolności mitochondrialnej, najlepiej też po wyleczeniu. Kiedyś już szukałem i nie mogłem znaleźć, ale coś mogło się pojawić. Pewnie osoby z wrodzonym niedoborem karnityny mają skrajnie niską aktywność mitochondrialną, może kogoś leczyli koenzymem Q10 na łuszczycę, warto sprawdzić.
Kiedyś testowałem terapie aktywujące mitochondria, ale np nie włączyłem wtedy do nich niacyny w dużych dawkach, jeśli ona była "wąskim gardłem", to reszta supli mogła nic nie dać. No i nie miałem pewności, czy to w ogóle to, więc nie inwestowałem specjalnie za dużo kasy w suple.
Oczywiście w każdej chorobie, w której zanikają obłączki, spada też wydolność mitochondriów. Ale żeby trop był właściwy, trzeba też przekonać się, że zanikają w każdej chorobie w której jest taka niewydolność.
Do głowy przychodzą mi dwa rozwiązania tej zagadki. Pierwsze, banalne, ktoś oszukiwał przy próbie klinicznej i zmyślił wyniki. Drugie, regularna suplementacja sprawiła, że organizm mógł oszczędzić INNE substancje, niezbędne do prawidłowej pracy mitochondriów, przez co nie zużywał NAD+ tak szybko, jak przedtem. Ewentualnie mógł rozwinąć szlaki metaboliczne czy na przykład usprawnić funkcje wątroby. A, jest jeszcze opcja, że coś tam źle przeczytałem.
A jako że jedną z funkcji NAD+ miało być wspomaganie pracy mitochondriów, będę musiał przejrzeć serwisy medyczne szukając zdjęć rąk ludzi z zespołem niewydolności mitochondrialnej, najlepiej też po wyleczeniu. Kiedyś już szukałem i nie mogłem znaleźć, ale coś mogło się pojawić. Pewnie osoby z wrodzonym niedoborem karnityny mają skrajnie niską aktywność mitochondrialną, może kogoś leczyli koenzymem Q10 na łuszczycę, warto sprawdzić.
Kiedyś testowałem terapie aktywujące mitochondria, ale np nie włączyłem wtedy do nich niacyny w dużych dawkach, jeśli ona była "wąskim gardłem", to reszta supli mogła nic nie dać. No i nie miałem pewności, czy to w ogóle to, więc nie inwestowałem specjalnie za dużo kasy w suple.
Oczywiście w każdej chorobie, w której zanikają obłączki, spada też wydolność mitochondriów. Ale żeby trop był właściwy, trzeba też przekonać się, że zanikają w każdej chorobie w której jest taka niewydolność.



