10-01-2023, 07:44 AM
Yeah, znalazłem gdzie wyrosła pleśń. Była w dwóch miejscach na gąbce, która wyściełała szafę. Nie wiem, ile zarodników stamtąd trafiało do powietrza na zewnątrz, ale możliwe, że sobie własnie poprawiłem samopoczucie lepiej, niż jakbym trafił z suplem w obłączki. Zresztą jak pisałem możliwe jest, że to właśnie chroniczny stres wywołany narażeniem organizmu na zarodniki mógł hamować procesy układu przywspółczulnego "odpoczywaj i rośnij", osoby z astmą też często nie mają obłączków.
Aż zacząłem zastanawiać się, czy te gruntowne porządki które robię to nie zasługa piracetamu lub B6.
Co tam jeszcze było w synergii z piracetamem... cholina, potas i wapń. Niezbędne do tego, by ten lek w ogóle prawidłowo działał.
Może jeszcze bakopę dorzucę, bo mam. Powinna spotęgować działanie, chociaż trochę boję się, że może dojść do jakiejś nieprzewidzianej reakcji i wykluczą się nawzajem.
Miłorząb? Chyba gdzieś leży w szafie kilka tabletek.
Aż zacząłem zastanawiać się, czy te gruntowne porządki które robię to nie zasługa piracetamu lub B6.
Co tam jeszcze było w synergii z piracetamem... cholina, potas i wapń. Niezbędne do tego, by ten lek w ogóle prawidłowo działał.
Może jeszcze bakopę dorzucę, bo mam. Powinna spotęgować działanie, chociaż trochę boję się, że może dojść do jakiejś nieprzewidzianej reakcji i wykluczą się nawzajem.
Miłorząb? Chyba gdzieś leży w szafie kilka tabletek.



