09-28-2023, 02:49 PM
Nie podejmę się próby szukania rozwiązań dla problemów, które opisujecie. Ograniczenie podatków, uproszenie prawa budowlanego i budowanie w opór może rozwiązać sprawę mieszkań. Jak ograniczyć działania lobbystów - tu już tęgie głowy świata muszą wypracować sensowne rozwiązania.
Sądzę, że demokracja liberalna w dzisiejszym technologicznym świecie przestaje się sprawdzać. Powinniśmy dokonywać wyboru swoich przedstawicieli na podstawie chłodnych analiz, merytoryki i pełnej dyskusji o wszystkich możliwościach i konsekwencjach. Jest to aktualnie zupełnie niemożliwe, bo dzięki technologii mamy powszechny dostęp do propagandy, manipulacji i grania na emocjach z każdej ze stron. I nie widzę już od tego odwrotu.
Alternatywą jest model chiński, który sprawdza się w niektórych sytuacjach, ale jest jednak autorytarny i komunistyczny. Ciekaw jestem, czy dożyję czasów, gdzie władzę w kraju będzie sprawowała wysoce zaawansowana sztuczna inteligencja. To by była rewolucja, bo żadna władza nie ma dostępu do tak olbrzymieć ilości informacj i mocy obliczeniowych do przeprowadzania symulacji. Plus odporność na manipulację, choć obawiam się, że tutaj obiektywne decyzje AI byłyby postrzegane przez niektóre kręgi za dyskryminujące. Np. kobiety i czarni. Jeśli coś nie faworyzuje kobiet, tylko daje równe szasne, to jest już dyskryminacją w oczach niektórych. No ale lepiej nie wchodźmy zbyt głęboko w te tematy.
Pytanie, czy ktokolwiek kiedykolwiek dopuści do tego, żeby AI podejmowało decyzje.
Sądzę, że demokracja liberalna w dzisiejszym technologicznym świecie przestaje się sprawdzać. Powinniśmy dokonywać wyboru swoich przedstawicieli na podstawie chłodnych analiz, merytoryki i pełnej dyskusji o wszystkich możliwościach i konsekwencjach. Jest to aktualnie zupełnie niemożliwe, bo dzięki technologii mamy powszechny dostęp do propagandy, manipulacji i grania na emocjach z każdej ze stron. I nie widzę już od tego odwrotu.
Alternatywą jest model chiński, który sprawdza się w niektórych sytuacjach, ale jest jednak autorytarny i komunistyczny. Ciekaw jestem, czy dożyję czasów, gdzie władzę w kraju będzie sprawowała wysoce zaawansowana sztuczna inteligencja. To by była rewolucja, bo żadna władza nie ma dostępu do tak olbrzymieć ilości informacj i mocy obliczeniowych do przeprowadzania symulacji. Plus odporność na manipulację, choć obawiam się, że tutaj obiektywne decyzje AI byłyby postrzegane przez niektóre kręgi za dyskryminujące. Np. kobiety i czarni. Jeśli coś nie faworyzuje kobiet, tylko daje równe szasne, to jest już dyskryminacją w oczach niektórych. No ale lepiej nie wchodźmy zbyt głęboko w te tematy.
Pytanie, czy ktokolwiek kiedykolwiek dopuści do tego, żeby AI podejmowało decyzje.



