09-27-2023, 05:00 AM
...smyram się po głowie i nie dowierzam, no czysto, niemal zero problemu. A od kilku tygodni było naprawdę źle.
Selen bywa czasem podawany jako przyczyna zaniku obłączków, ale są dokumentacje zdjęciowe silnego niedoboru i zmian, jakie powoduje, obłączki były na swoim miejscu. I żeby było śmieszniej, niedobór selenu powoduje też problemy z tarczycą oraz bardzo duży wzrost wolnych rodników, dwie kolejne rzeczy, które podejrzewa się o wywołanie zaniku obłączków. Jednak u tamtej kobiety, której lekarze robili zdjęcia, nie znikły, ani nie urosły jakoś po uzupełnieniu, jeśli dobrze pamiętam.
I to jest cholernie dziwne, bo niedobór selenu powoduje kompletny rozstrzał we wszystkich chyba funkcjach organizmu, tych, które zazwyczaj są kojarzone z brakiem obłączków. No i jak to jest, że kobieta, która trafia do szpitala z powodu niedoboru czegoś tak podstawowego jak selen, ma obłączki, gość, któremu gnije skóra, bo krew nie dostarcza substancji odżywczych i tlenu, ma obłączki, mój świętej pamięci ojciec miał obłączki, gdy umierał z powodu wycieńczenia organizmu, a ludzie z depresją nie mają.
Co u mnie jest nie tak, że znikły, a gdy na jakiś czas się pojawiają, to czuję się wtedy dużo lepiej? Ogólny stan zdrowia mam ze 20 razy lepszy od wymienionych wyżej osób, a praktycznie każdy objaw, który mam, można wytłumaczyć słabszym krążeniem, wynikającym zapewne z obkurczu naczyń krwionośnych, czego widocznym gołym okiem efektem jest objaw Terry'ego. Ale to krążenie i tak jest o całe eony lepsze od tego, jakie ma ten mój kumpel albo miał ojciec. Zmiany w krążeniu mogą być skutkiem, ale nie przyczyną.
W tę stronę byłoby najlepiej iść, znaleźć przyczynę objawu. Mechanizm mniej więcej znam, skoro zanika po tym, jak nastąpi aktywacja nerwów układu współczulnego w czasie kąpieli. Ale to tak, jakby znać mechanizm powstawania gorączki, jakieś tam komórki wytwarzają pirogeny czy coś. Za cholerę nie pomaga to ustalić, co gorączkę wywołuje.
Zacznę brać jednak wapń, niezbyt dużo, tak z 500 mg dziennie, pod osłoną potasu, najlepiej cytrynianu, o ile go znajdę. No i w ogóle trzeba o potas zadbać, jak się bierze tyle kwasu foliowego, są przypadki, gdy pacjentów dosłownie zabiła reakcja gwałtownej utraty potasu po suplementacji B12 i kwasem foliowy. Pierwszy raz od dawna miałem problemy z zaśnięciem i może to efekt zbyt niskiego potasu.
A w ogóle jakaś infekcja, siedzę, kicham i smarkam. Bez gorączki, bez złego samopoczucia, jakby alergia.
Selen bywa czasem podawany jako przyczyna zaniku obłączków, ale są dokumentacje zdjęciowe silnego niedoboru i zmian, jakie powoduje, obłączki były na swoim miejscu. I żeby było śmieszniej, niedobór selenu powoduje też problemy z tarczycą oraz bardzo duży wzrost wolnych rodników, dwie kolejne rzeczy, które podejrzewa się o wywołanie zaniku obłączków. Jednak u tamtej kobiety, której lekarze robili zdjęcia, nie znikły, ani nie urosły jakoś po uzupełnieniu, jeśli dobrze pamiętam.
I to jest cholernie dziwne, bo niedobór selenu powoduje kompletny rozstrzał we wszystkich chyba funkcjach organizmu, tych, które zazwyczaj są kojarzone z brakiem obłączków. No i jak to jest, że kobieta, która trafia do szpitala z powodu niedoboru czegoś tak podstawowego jak selen, ma obłączki, gość, któremu gnije skóra, bo krew nie dostarcza substancji odżywczych i tlenu, ma obłączki, mój świętej pamięci ojciec miał obłączki, gdy umierał z powodu wycieńczenia organizmu, a ludzie z depresją nie mają.
Co u mnie jest nie tak, że znikły, a gdy na jakiś czas się pojawiają, to czuję się wtedy dużo lepiej? Ogólny stan zdrowia mam ze 20 razy lepszy od wymienionych wyżej osób, a praktycznie każdy objaw, który mam, można wytłumaczyć słabszym krążeniem, wynikającym zapewne z obkurczu naczyń krwionośnych, czego widocznym gołym okiem efektem jest objaw Terry'ego. Ale to krążenie i tak jest o całe eony lepsze od tego, jakie ma ten mój kumpel albo miał ojciec. Zmiany w krążeniu mogą być skutkiem, ale nie przyczyną.
W tę stronę byłoby najlepiej iść, znaleźć przyczynę objawu. Mechanizm mniej więcej znam, skoro zanika po tym, jak nastąpi aktywacja nerwów układu współczulnego w czasie kąpieli. Ale to tak, jakby znać mechanizm powstawania gorączki, jakieś tam komórki wytwarzają pirogeny czy coś. Za cholerę nie pomaga to ustalić, co gorączkę wywołuje.
Zacznę brać jednak wapń, niezbyt dużo, tak z 500 mg dziennie, pod osłoną potasu, najlepiej cytrynianu, o ile go znajdę. No i w ogóle trzeba o potas zadbać, jak się bierze tyle kwasu foliowego, są przypadki, gdy pacjentów dosłownie zabiła reakcja gwałtownej utraty potasu po suplementacji B12 i kwasem foliowy. Pierwszy raz od dawna miałem problemy z zaśnięciem i może to efekt zbyt niskiego potasu.
A w ogóle jakaś infekcja, siedzę, kicham i smarkam. Bez gorączki, bez złego samopoczucia, jakby alergia.



