09-21-2023, 10:05 PM
Z matką tej dziewczyny jest duży problem, znam sytuację z drugiej ręki, ale jak to kumpela ujęła, "każdy rodzic był w stanie zobaczyć, że jego dziecko nie jest doskonałe i może czasem mieć wady. Każdy oprócz jednego." Kurcze nawet była sytuacja, gdy klasa miała gdzieś iść, ale ta dziewczynka nie mogła, już nie pamiętam, czy na karuzelę a ona miała odruchy wymiotne, czy coś, ale matka wymusiła, żeby klasa poszła gdzieś indziej, bo córeczce będzie przykro.
Ciężki przypadek, ale mam czasem takie rozkminy, czy to nie jest aby dobre wychowanie kogoś, kto będzie potem szedł przez życie wykorzystując skilla do gardzenia innymi, co czasem może być mocno przydatne. Kiedyś czytałem książkę gdzie jakiś psycholog, bodaj czy nie jeden z tych psychoanalityków którzy stworzyli kierunek, jakiś adler czy inna karen horney rozkminiał, jak bardzo różnią się dzieci wychowywane przez ultrabogatych rodziców, jak są niemal innym gatunkiem.
Co do kasy, nie chcesz mieć dzieci, więc nie będzie gromadzenia kapitału. Zdobycie pozycji umożliwiającej zarabianie 20-40k, bez dobrej szkoły, bez wbitych w rodzinie nawyków, bez znajomości, bez (to najważniejsze) stażu pracy na dobrym stanowisku to trochę samobójcza misja, jeśli nie masz pomysłu na własny biznes. Owszem, pewnie się uda, jeśli się na tym skupisz, bo łebski jesteś, ale właśnie, co z tego życia zostanie? I w jakim wieku? A co, gdy poświęcisz kilka ostatnich lat względnej młodości na naukę zawodu, który potem wyleci z rynku, zastąpiony przez AI? To już wykończeniówka jest lepsza, bo tu AI ani roboty / androidy nie będą działać w przewidywalnej przyszłości. I szczerze, jeśli mam mówić o swoich odczuciach, to jest z 50 razy przyjemniejsze od klepania kodu. I nie, tu praktycznie nie ma konkurencji
Czasem kilka LAT trzeba czekać, aż specmajster znajdzie czas.
Eh, znowu daję rady... potraktuj to jako przedstawienie perspektywy.
Ciężki przypadek, ale mam czasem takie rozkminy, czy to nie jest aby dobre wychowanie kogoś, kto będzie potem szedł przez życie wykorzystując skilla do gardzenia innymi, co czasem może być mocno przydatne. Kiedyś czytałem książkę gdzie jakiś psycholog, bodaj czy nie jeden z tych psychoanalityków którzy stworzyli kierunek, jakiś adler czy inna karen horney rozkminiał, jak bardzo różnią się dzieci wychowywane przez ultrabogatych rodziców, jak są niemal innym gatunkiem.
Co do kasy, nie chcesz mieć dzieci, więc nie będzie gromadzenia kapitału. Zdobycie pozycji umożliwiającej zarabianie 20-40k, bez dobrej szkoły, bez wbitych w rodzinie nawyków, bez znajomości, bez (to najważniejsze) stażu pracy na dobrym stanowisku to trochę samobójcza misja, jeśli nie masz pomysłu na własny biznes. Owszem, pewnie się uda, jeśli się na tym skupisz, bo łebski jesteś, ale właśnie, co z tego życia zostanie? I w jakim wieku? A co, gdy poświęcisz kilka ostatnich lat względnej młodości na naukę zawodu, który potem wyleci z rynku, zastąpiony przez AI? To już wykończeniówka jest lepsza, bo tu AI ani roboty / androidy nie będą działać w przewidywalnej przyszłości. I szczerze, jeśli mam mówić o swoich odczuciach, to jest z 50 razy przyjemniejsze od klepania kodu. I nie, tu praktycznie nie ma konkurencji
Czasem kilka LAT trzeba czekać, aż specmajster znajdzie czas. Eh, znowu daję rady... potraktuj to jako przedstawienie perspektywy.



