09-21-2023, 11:36 AM
a ten ziomuś nie powinien powiedzieć: Tomakin pojebało Cię ponad 70% ludzi to wzrokowcy trenuj np. rysowanie...
Czy istnieje coś takiego, jak asekuracja innych części mózgu, gdy wzmacniamy genetycznie lub środowiskowo już nabyte zdolności? Jeśli większość osób to wzrokowcy to, czy jak staną się ekspertami w wizualizacji, itp. to ta część mózgu rozwinięta wzmocni ''sygnał'' związany np. z balansem ciała, lepszym słuchem, itd?
Ty naprawdę jesteś słuchowcem i jesteś w stanie idealnie ''liczyć odległość'' między nutami i separować w głowie wszystkie dźwięki, czy raczej zabawa w grę na instrumentach to jakaś szuria podobna do tej, którą opisujesz w sprawie oddawania krwi? Bo ja też w podobnym okresie miałem parcie na oddawanie krwi. Teraz wiem, że to była podprogowa manipulacja. W tamtym okresie pełno było reklama w gazetach, tv, zachęt do oddania krwi... A twój wpis mnie tylko w tym utwierdził. Nigdy krwi nie oddałem, i jestem z tego dumny
Jebana mafia, z tego co kiedyś słyszałem polska krew jest wywożona i sprzedawana za granicę szczególnie do germanii. Nie dość, że płacimy najwyższe podatki na świecie, to jeszcze oddać krew i to za darmo. Czytałem kiedyś, chyba w Angorze, że krew jest najdroższą substancją na świecie, przed złotem, platyną za kilogram.
A ta nauczycielka, to raczej szacun, nie dość, że córka nie chodzi do budy, w której i tak się niczego nie nauczy, to w dodatku nie ma załatwionego nauczania w domu
Szkoda, że wszyscy rodzice nie są tak inteligentni, wtedy szkoły zmieniły by ten cały patologiczny układ, gdzie im więcej uczniów w klasie tym więcej nauczyciel dostaje hajsów od łebka.
A te niechodzenie do szkoły to zaczęło się chyba od cowida? Córka przyzwyczaiła się do zdalnego nauczania siedząc przy PC'ecie?
Czy istnieje coś takiego, jak asekuracja innych części mózgu, gdy wzmacniamy genetycznie lub środowiskowo już nabyte zdolności? Jeśli większość osób to wzrokowcy to, czy jak staną się ekspertami w wizualizacji, itp. to ta część mózgu rozwinięta wzmocni ''sygnał'' związany np. z balansem ciała, lepszym słuchem, itd?
Ty naprawdę jesteś słuchowcem i jesteś w stanie idealnie ''liczyć odległość'' między nutami i separować w głowie wszystkie dźwięki, czy raczej zabawa w grę na instrumentach to jakaś szuria podobna do tej, którą opisujesz w sprawie oddawania krwi? Bo ja też w podobnym okresie miałem parcie na oddawanie krwi. Teraz wiem, że to była podprogowa manipulacja. W tamtym okresie pełno było reklama w gazetach, tv, zachęt do oddania krwi... A twój wpis mnie tylko w tym utwierdził. Nigdy krwi nie oddałem, i jestem z tego dumny
Jebana mafia, z tego co kiedyś słyszałem polska krew jest wywożona i sprzedawana za granicę szczególnie do germanii. Nie dość, że płacimy najwyższe podatki na świecie, to jeszcze oddać krew i to za darmo. Czytałem kiedyś, chyba w Angorze, że krew jest najdroższą substancją na świecie, przed złotem, platyną za kilogram.A ta nauczycielka, to raczej szacun, nie dość, że córka nie chodzi do budy, w której i tak się niczego nie nauczy, to w dodatku nie ma załatwionego nauczania w domu
Szkoda, że wszyscy rodzice nie są tak inteligentni, wtedy szkoły zmieniły by ten cały patologiczny układ, gdzie im więcej uczniów w klasie tym więcej nauczyciel dostaje hajsów od łebka.
A te niechodzenie do szkoły to zaczęło się chyba od cowida? Córka przyzwyczaiła się do zdalnego nauczania siedząc przy PC'ecie?



