This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Wiadomo, patrzę przede wszystkim ze swojej perspektywy, ale zastanów się, czy Twoją perspektywą w tej chwili nie jest szukanie wymówek za wszelką cenę. Czy moje 2 metry wzrostu mają duże znaczenie w rozmowach międzyludzkich? Ile razy faktycznie usłyszałeś "spierdalaj" podczas rozmowy z kimś obcym gdzieś w klubie, na mieście, w sklepie, urzędzie czy gdziekolwiek? Czy sąsiedzi tak odpowiadają, jak się np. zagai o pogodę? Może parę razy mi się tak trafiło, ale to w całym moim życiu, a i tak ledwo to pamiętam, bo co tu rozpamiętywać? A jeszcze mówisz, że ktoś to może słyszeć 500 razy. To jest chochoł, takie sytuacje się nie zdarzają. Nie wierzę, że powiedzenie "cześć" może być DUŻYM wyzwaniem. Tak samo jak nie uwierzę, jak mi ktoś powie, że 500 razy mu inni kazali spierdalać i nikt nie chciał nawet słowa zamienić. Nawet nieumyte żule mają znajomych, z którymi rozmawiają. No już bez przesady.

Mówiąc, że długa droga jest przed takimi osobami pokazujesz im, że nie warto nic robić. Bo to duży wysiłek. Tak jakby ta UMIEJĘTNOŚĆ small talk to było nie wiadomo jakie rocket science. To się da zrobić w kilka dni i nie trzeba do tego czytać nawet tych pięciu książek. Napisałem, co trzeba zrobić - uśmiech, "cześć, jestem XXX, co słychać?". I tyle. Fake it till you make it.

Robisz sherry picking wybierając absurdalnie rzadkie i totalnie beznadziejne przypadki, jakby tylko to można było określić mianem "przegrywu". A jeśli jakaś metoda "leczenia" działa, to to nie jest prawdziwy przegryw. Właśnie to było powodem mojego opuszczenia Wykopu przed laty, bo z tymi ludźmi po prostu nie dało się dyskutować i cokolwiek im radzić. Szkoda czasu i zdrowia na patologię, niech giną.

Myślę, że w tym temacie nigdy nie będziemy mieli zgody, więc lepiej zostawić to tak, jak jest. Smile
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 09-20-2023, 09:08 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości